fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Doradcy podatkowi

Wybitny doradca podatkowy na celowniku CBA

CBA
Liderowi dużej kancelarii zarzucono uczestnictwo w oszustwie. Eksperci mówią: to dziwna i zagadkowa sprawa.

Milion złotych – tyle mogło wynieść uszczuplenie podatkowe powstałe w wyniku wspólnego działania firmy z branży spożywczej, funduszu inwestycyjnego i kancelarii doradztwa podatkowego. Taką kwotę oszacowało Centralne Biuro Antykorupcyjne, które zatrzymało osiem osób, w tym Marka K., lidera jednej z największych kancelarii doradztwa podatkowego w kraju. To ceniony ekspert, wyróżniany także w rankingach „Rzeczpospolitej" jako znawca CIT.

Osobliwy przypadek

W czwartek Prokuratura Krajowa postawiła wszystkim zatrzymanym zarzuty popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz uszczuplenia należności publicznoprawnych na szkodę Skarbu Państwa. W stosunku do dwóch z nich, w tym do Marka K., prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Sąd nie uwzględnił wniosku, w zamian zastosował poręczenie majątkowe i dozór.

O ile zatrzymania osób podejrzanych o oszustwa podatkowe zdarzają się często, o tyle w opinii ekspertów ta sprawa wygląda dość nietypowo. Prowadziło ją CBA. Ma ono wprawdzie w swoich kompetencjach rozpoznawanie przestępstw podatkowych, ale tylko jeśli – jak to określa ustawa o CBA – „pozostają w związku z korupcją lub działalnością godzącą w interesy ekonomiczne państwa".

W tej sprawie prawdopodobnie nie doszło do uprzedniej kontroli skarbowej, ani postępowania podatkowego, które ustaliłoby istotę nadużyć od strony fiskalnej. Wprawdzie, jak zaznacza CBA w komunikacie, w zatrzymaniu uczestniczyli także funkcjonariusze warszawskiego urzędu celno-skarbowego, ale było to śledztwo w całości prowadzone przez CBA. Stołeczna Izba Administracji Skarbowej odmawia komentarza, zasłaniając się tajemnicą skarbową.

W tej sprawie jest jeszcze wiele innych znaków zapytania, zwłaszcza że ani Prokuratura Krajowa, ani CBA nie podają szczegółów domniemanych oszustw. Doradcy podatkowi, z którymi rozmawiała „Rz", przyznają, że jeśli nawet dochodzi do nadużyć prawa podatkowego, zwykle decyzje w sprawie zastosowania konkretnych schematów biznesowych podejmuje podatnik, a nie jego doradca.

– Może nie tyle chodzi o domniemane oszustwa w konkretnym przypadku, ile o zastraszenie naszego środowiska – przypuszczają niektórzy, zastrzegając anonimowość.

– Niezależnie od konkretnej sytuacji, którą zajęło się CBA, trzeba zauważyć, że korzystanie z funduszy inwestycyjnych niekoniecznie musi się wiązać z działaniami nielegalnymi, a same fundusze są często wykorzystywane przez podatników jako korzystny wehikuł inwestycyjny – zauważa Karolina Stawowska, doradca podatkowy i partner w kancelarii Wolf Theiss. Przypomina, że istnieje stosowne zwolnienie z podatku dochodowego, z którego korzystają fundusze.

– Pozwala ono na zachowanie przez fundusz neutralności podatkowej w okresie trwania inwestycji, a opodatkowanie inwestora pojawia się dopiero na moment umorzenia certyfikatów inwestycyjnych lub ich sprzedaży. Zawsze jednak podmiotem zwolnionym z podatku jest sam fundusz, a nie podatnik – tłumaczy ekspertka. Zastrzega jednak, że organy skarbowe mają prawo weryfikować prawidłowość korzystania z tego zwolnienia oraz to, czy fundusz został wykorzystany do rzeczywistej działalności inwestycyjnej, czy też do tzw. optymalizacji.

Klauzula czy donos

Od 2016 r. organy skarbowe mają możliwość zastosowania tzw. ogólnej klauzuli obejścia prawa. Mogą stawiać zarzuty o wykorzystywanie legalnych struktur do celów unikania opodatkowania.

Poza tym, od początku 2019 r. podatnicy i ich doradcy muszą sami składać zawiadomienia o stosowanych schematach biznesowych przynoszących korzyści podatkowe.

– Być może właśnie taki donos na samego siebie posłużył CBA za przyczynek do akcji w tej sprawie – twierdzi jeden z doradców podatkowych pytanych przez „Rz". Podejrzewa, że CBA mogło potraktować informację o schemacie jako szczegółowe zawiadomienie o przestępstwie. Można było zatem uznać za zbędne prowadzenie dodatkowego postępowania.

Sprawie przygląda się też samorząd doradców.

– Poprosiliśmy CBA o dodatkowe informacje, które pozwolą nam lepiej rozpoznać całą sytuację. Kolejne nasze działania będą zależały od informacji, które uzyskamy – powiedział Paweł Prus, rzecznik prasowy Krajowej Izby Doradców Podatkowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA