fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

1 mln zł dla ofiary księdza-pedofila. Sąd Najwyższy utrzymał wyroki

Adobe Stock
Sąd Najwyższy nie uwzględnił skarg kasacyjnych Towarzystwa Chrystusowego w sprawie rekordowego zadośćuczynienia dla ofiary księdza pedofila.

W styczniu 2018 r. o rekordowym zadośćuczynieniu dla ofiary księdza Romana B. orzekł Sąd Okręgowy w Poznaniu. Towarzystwo Chrystusowe, zakon do którego należał duchowny, złożyło w tej sprawie apelację. Podniosło, że na gruncie obowiązujących w Polsce przepisów, nie można przenosić odpowiedzialności, również odszkodowawczej, za czyny prywatne ze sprawcy na kościelne osoby prawne.

Podczas pracy w jednej z parafii w woj. zachodniopomorskim ksiądz B. podstępnie wywiózł z domu 13-letnią wówczas Katarzynę i przez kilkanaście miesięcy więził i gwałcił w swoim mieszkaniu. Został za swoje czyny skazany na 4 lata więzienia. Został wydalony ze stanu duchownego.

W październiku 2018 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał wyrok przyznający milion złotych zadośćuczynienia i 800 zł miesięcznie dożywotniej renty kobiecie.

Temat podgrzał wówczas śp. biskup Tadeusz Pieronek, który w telewizji powiedział, że nie ma podstaw prawnych do wypłacania przez Kościół odszkodowań ofiarom księży pedofilów, gdyż „nie grzeszy Kościół, a człowiek", więc tylko na nim powinna spoczywać odpowiedzialność finansowa.

Pełnomocnicy Towarzystwa Chrystusowego nie zgodzili się z wyrokiem i złożyli skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego.

We wtorek Sąd Najwyższy oddalił (częściowo odrzucił) obie skargi kasacyjne, co oznacza, że nie zostały one uwzględnione, a w mocy pozostają konsekwencje wynikające z wyroków Sądu Okręgowego w Poznaniu i Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.

SN orzekając na posiedzeniu bez publiczności (niejawnym) stwierdził, że w razie powierzenia przez instytuty zakonne duchownym zakonnym lub zakonnikom czynności służbowych, do odpowiedzialności za szkody przez nich wyrządzone przy wykonywaniu tych czynności, ma zastosowanie art. 430 kodeksu cywilnego.

Przepis ten stanowi, że jeżeli sprawca szkody czy krzywdy działał w celu osobistym (dla korzyści osobistej), a wykonywanie powierzonej czynności służbowej umożliwiło mu wyrządzenie szkody, jego zwierzchnik nie może skutecznie podnieść zarzutu, że podwładny wyrządził szkodę tylko przy sposobności (przy okazji) realizacji powierzonych zadań.

Sygn. akt II CSK 124/19

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA