fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Banki przegrywają w sądach z kredytobiorcami

Frank szwajcarski
Bloomberg
Nadal około 90 proc. wyroków jest korzystnych dla klientów. Kolejni szykują pozwy przeciw kredytodawcom.

Czerwiec przyniósł kolejny rekord pod względem liczby wyroków zapadłych w sądach powszechnych w sprawach frankowych. Do teraz udało się dotrzeć do 193 orzeczeń. Dla porównania, w maju było ich 165, a na początku roku tylko po 60–70 miesięcznie – wynika z danych kancelarii Votum Robin Lawyers.

– W oczekiwaniu na uchwałę Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która była dwukrotnie przekładana, sądy początkowo odraczały wydanie wyroków do dat, w których uchwała miała zapaść. Jednak od maja wygląda na to, że sądy wróciły do normalnego orzekania, co potwierdzają ostatnie statystyki. W swojej dotychczasowej praktyce nie spotkałem się z nagminnym zawieszaniem postępowań frankowych do momentu wydania uchwały, tak stało się przed wydaniem wyroku w sprawie państwa Dziubaków – mówi Wojciech Bochenek z Kancelarii Bochenek i Wspólnicy reprezentującej frankowiczów. Dodaje, że jeśli już sąd zdecyduje się zawiesić postępowanie, oczekując na stanowisko Sądu Najwyższego, to postanowienie takie można zaskarżyć poprzez złożenie zażalenia.

Trendy dotyczące statystyk rozstrzygnięć się nie zmieniły. Spośród 193 wyroków (w zdecydowanej większości nieprawomocnych), do których udało się dotrzeć, aż 180, czyli 93 proc., było korzystnych dla frankowiczów. 13 spraw (7 proc.) wygrały banki. Żaden wyrok nie został w czerwcu uchylony. Zapadło 12 wyroków prawomocnych, wszystkie korzystne dla kredytobiorców.

Od kilkunastu miesięcy rośnie odsetek wyroków stwierdzających nieważność umów frankowych. W czerwcu były 152 takie orzeczenia, co stanowi 85 proc. spośród wygranych przez klientów spraw (od paru miesięcy dominuje teoria dwóch kondykcji nad teorią salda). Tzw. odfrankowienie, czyli podtrzymanie umowy kredytowej wraz z przewalutowaniem kredytu po kursie z dnia jego zaciągnięcia i utrzymaniem stawki LIBOR, jest coraz rzadsze. W czerwcu wydano 25 takich wyroków, co stanowi około 15 proc. wygranych spraw w tym okresie.

Nie ma w Polsce pełnej statystyki zawierającej wszystkie zapadłe wyroki i także te zbierane przez Votum mogą nie pokazywać pełnego obrazu sytuacji. Związek Banków Polskich w maju podawał, że wśród spraw, które rozpatrywane są przez sądy II instancji, 79 proc. zostało przegranych przez banki w I instancji, a 21 proc. wygranych.

Jednocześnie przybywa nowych pozwów, także pomimo prac banków nad ugodami z frankowiczami. Z danych ZBP wynika, że od początku roku liczba toczących się postępowań sądowych przeciwko bankom w sprawie hipotek frankowych urosła o około 12 tys. i na koniec kwietnia było ich w sądach 51 tys., wobec 37 tys. na koniec 2020 r.

Wielki przyrost liczby pozwów potwierdzają dane Ministerstwa Sprawiedliwości (uwzględniają nowe sprawy, nie obejmują zaś już tych rozstrzygniętych). Wynika z nich, że w samym I kwartale do polskich sądów rejonowych i okręgowych napłynęło 14 630 spraw dotyczących hipotek walutowych. To nowy rekord, liczba ta jest wyższa niż w IV kwartale 2020 r. o jedną piątą. Dla porównania w całym 2020 r. napływ nowych spraw sięgnął 37,2 tys., wobec 11,6 tys. w 2019 r. oraz 7,2 tys. w 2018 r.

– Ostatnie wydarzenia związane z uchwałami Sądu Najwyższego, wyrokiem TSUE oraz licznymi informacjami o propozycjach ugodowych, jakie banki mają składać kredytobiorcom, zadziałały wręcz mobilizująco na kredytobiorców, którzy podejmują decyzje o skierowaniu swojej sprawy na drogę postępowania sądowego. Tym bardziej że niektóre banki wprost wskazały, że propozycje ugodowe będą kierowane do osób, które wystąpiły z powództwem. Ta mobilizacja wpłynęła na działania klientów, którzy zdecydowanie częściej dopytują się o ofertę kancelarii i możliwe ścieżki działania w ich sprawie – dodaje Bochenek.

Frankowa uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, odpowiadająca na sześć pytań prawnych pierwszej prezes Sądu Najwyższego, może zostać przedstawiona najwcześniej we wrześniu. We wtorek Sąd Najwyższy poinformował, że nie podjął uchwały w innym postępowaniu dotyczącym kredytów frankowych. Chodzi o posiedzenie w trzyosobowym składzie, sędziowie mieli odpowiedzieć na trzy pytania zadane przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Uznali jednak, że odpowiedzi na te pytania zostały już przedstawione w dotychczasowym orzecznictwie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA