Eksperci coraz częściej przestrzegają przed drugą falą koronawirusa, która może nadejść jesienią. Część procedur Polska ma już przećwiczonych. Zapewne nie będzie konieczny całkowity lockdown, ponieważ nabyliśmy pewnych społecznych nawyków. Mycie rąk, dezynfekcja powierzchni, klamek, przestrzeni wspólnych wielu z nas weszła w krew. Jednak w pewnej sferze druga fala może być bardziej niebezpieczna niż pierwsza. To kwestia informacji i społecznego zaufania. Zależność jest prosta: tam gdzie obywatele ufają państwu w to, że właściwie informuje o przebiegu epidemii oraz o środkach zaradczych, mniejsza jest potrzeba szukania alternatywnych, spiskowych czy kompletnie bzdurnych wyjaśnień, mniejsze jest pole do dezinformacji. Tam gdzie zaufania brakuje, pojawia się pole do szkodliwych teorii, ale też mniejsza akceptacja dla rygorów narzucanych przez rządzących.