fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Reprywatyzacja: Sprawy gruntów warszawskich mogą zaszkodzić palestrze

www.sxc.hu
Stołeczny ratusz ma ujawnić listę kancelarii prawnych, które są zaangażowane w procesy odzyskiwania praw do nieruchomości.

O zamiarze publikacji tej listy poinformował w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Bartosz Milczarczyk, rzecznik Urzędu m.st. Warszawy.

– Przeprowadzamy kwerendę odpowiednich dokumentów i wkrótce taki wykaz opublikujemy – zapewnia rzecznik.

W ten sposób stołeczne władze chcą zwiększyć przejrzystość spraw związanych z reprywatyzacją. Będzie to swoista kontynuacja opublikowanej w lipcu przez warszawski ratusz białej księgi reprywatyzacji. Liczący ponad 400 stron dokument opisywał procesy reprywatyzacyjne, wypłaty odszkodowań oraz umowy międzynarodowe, które mają wpływ na postępowanie zwrotowe.

Dyscyplinarka w toku

Lista prawników zajmujących się reprywatyzacją może mieć nie tylko walor informacyjny, ale też ujawnić przypadki biznesowych powiązań między prawnikami a ich klientami. Istnienie takich powiązań, a także wspieranie układów rodzinnych zarzucono w nagłośnionych w mediach sprawach adwokatów Roberta Nowaczyka i Grzegorza Majewskiego. I choć oni sami zapewniają, że nie naruszyli prawa, to samorząd adwokacki postanowił zbadać sprawę.

Krzysztof Wąsowski, rzecznik dyscyplinarny warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej, potwierdził we wtorek, że trwa postępowanie wyjaśniające wobec Nowaczyka i kilku innych adwokatów. Osobne postępowanie wyjaśniające w tych sprawach prowadzi Naczelna Rada Adwokacka.

Opisane w mediach łączenie prywatnych interesów własnych i rodzinnych z prowadzonymi sprawami reprywatyzacyjnymi może naruszyć wizerunek palestry.

– Zależy nam na oczyszczeniu dobrego imienia adwokatów. Nie chce mi się wierzyć, by wszyscy, którzy pracowali przy tego typu transakcjach, postępowaniach reprywatyzacyjnych, byli nieuczciwi. Chcemy wiedzieć, czy były jakieś nieprawidłowości, nieuczciwości – dodał cytowany przez PAP Wąsowski.

Przestępcy trzeba odmówić

Nawet gdy wyjdzie na jaw, że przy jakiejś sprawie doszło do nadużycia prawa, nie musi to automatycznie oznaczać, że uczestniczący w niej prawnik naruszył ustawy lub reguły etyki zawodowej.

– Adwokat polega na informacjach przekazanych mu przez klienta. Jeśli wynika z nich, że ten zamierza popełnić przestępstwo, to adwokat nie powinien podejmować się reprezentacji i pomagać w przestępstwie – mówi adw. Jacek Giezek, szef Komisji Etyki Naczelnej Rady Adwokackiej.

W procesy reprywatyzacyjne w Warszawie jest zaangażowanych wielu prawników, nie tylko adwokatów, ale i radców prawnych. Włodzimierz Chróścik, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, twierdzi jednak, że zamieszanie wokół sprawy reprywatyzacji nie zaszkodzi jego samorządowi.

– Jeśli się okaże, że któryś z radców naruszył przy tym zasady etyki, to odpowiednie działania podejmie nasz rzecznik dyscyplinarny – zapewnia Chróścik.

Opisane w mediach domniemane nadużycia prawników w związku z reprywatyzacją miały dotyczyć wykorzystania układów biznesowych z urzędnikami, a także prowadzenia spraw reprywatyzacyjnych na rzecz członków najbliższej rodziny. Takie właśnie działania budzą wątpliwości w aspekcie etyki zawodowej.

Nie każde zlecenie można przyjąć

Kodeks etyki adwokackiej przewiduje służebną rolę adwokata wobec osób, które zlecają mu reprezentację. Mówi o tym przede wszystkim § 6: „Celem podejmowanych przez adwokatów czynności zawodowych jest ochrona interesów klienta".

Są też jednak przepisy ograniczające zaangażowanie adwokata. Według § 12 kodeksu „Adwokatowi nie wolno udzielać pomocy prawnej, która ułatwiałaby popełnienie przestępstwa lub wskazywałaby możliwość uniknięcia odpowiedzialności karnej za czyn, który miałby zostać popełniony w przyszłości". Ponadto § 21 zakazuje adwokatowi prowadzenia sprawy, której wynik może dotyczyć jego osoby lub majątku. Wyjątek dotyczy sytuacji, w których „roszczenie dotyczy członka rodziny lub jest wspólne dla niego i dla strony". Natomiast § 22 zakazuje przyjmowania zlecenia, jeśli adwokat „udzielił wcześniej pomocy prawnej stronie przeciwnej w tej samej sprawie lub w sprawie z nią związanej".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA