11 listopada

Donald Tusk w rozgrywce o polityczne znaczenie 11 listopada

Fotorzepa, Michał Kolanko
Były premier i szef Rady Europejskiej szykuje swoje przesłanie na kluczowy weekend 10–11 listopada.

„Donald Tusk: Polska i Europa. Dwie rocznice, dwie lekcje" – to tytuł wykładu, który w sobotę rano Donald Tusk wygłosi w ramach „Igrzysk Wolności" – corocznej konferencji organizowanej w Łodzi. Można spodziewać się ważnego politycznego wystąpienia, które ma być kolejnym elementem szerszego przesłania towarzyszącego stopniowemu powrotowi byłego premiera do bieżącej polityki.

– Tusk pokaże kontrast między tym, co robi władza w kontekście 11 listopada, a europejską i liberalną alternatywą. Pokaże wyraźną alternatywę dla tego stylu patriotyzmu. Będzie też chciał dać przez to do zrozumienia, że opozycji do wygrywania nie wystarczy zjednoczenie i bycie anty-PiS, ale że potrzebna jest spójna, pozytywna wizja całego państwa. Tusk uważa, że potrzebna jest konfrontacja ideowa – twierdzi nasz rozmówca znający sytuację. I podkreśla, że było to widać już w trakcie przesłuchania Tuska przed komisją ds. Amber Gold. Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że między uszczypliwymi uwagami były premier mówił m.in. o braku efektywności PiS po 1000 dniach rządów w rozliczaniu rzekomych afer PO. I bronił mocno np. rozdzielenia prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości.

Tusk już kilka tygodni temu, w trakcie spotkania z mieszkańcami Krakowa, mówił o potrzebie politycznego pojednania na 11 listopada. – Gdyby tak liderzy polskich partii politycznych, bez wyjątku, mogli razem zamanifestować nieudawaną przyjaźń, to byłoby ważniejsze niż wszystkie fajerwerki i festiwale – podkreślał. Tusk mówił też, że nie ma żadnej potrzeby, aby Polacy nienawidzili się wzajemnie. – Nie zrealizujemy żadnego projektu, jeśli będziemy gotować sobie piekło – mówił wtedy. Można się spodziewać, że w swoim przemówieniu nawiąże i do tych tematów. – Tusk zawsze planował na kilka ruchów naprzód – mówi nam teraz o krakowskim przemówieniu Tuska jeden z ważnych polityków PO.

W niedzielę były premier rozpocznie dzień od złożenia kwiatów pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego. W południe ma uczestniczyć w uroczystościach państwowych przed Grobem Nieznanego Żołnierza. W czwartek na Facebooku pojawiło się nawet specjalne wydarzenie „100-lecie świętuję wspólnie z PDT". W analogiczny sposób – poprzez komunikaty w mediach społecznościowych – zapowiadane było między innymi spotkanie i „spacer" Donalda Tuska w Krakowie. Były premier oświadczył już wcześniej, że nie przyjął zaproszenia prezydenta Francji Emmanuela Macrona, by być tego dnia z liderami Zachodu w Paryżu. – Bardzo bym nie chciał, żeby było takie wrażenie, że Polska jest kompletnie osamotniona – stwierdził.

Grzegorz Schetyna zapowiedział już, że przed Grobem Nieznanego Żołnierza się nie pojawi. PO będzie reprezentować wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL