Sezon zakażeń wirusem RS (syncytialnym wirusem nabłonka oddechowego) rozpoczyna się w październiku i trwa do kwietnia.

– U dzieci starszych i u dorosłych wirus RS powoduje zakażenia typu katar, kaszel. Natomiast u dzieci najmniejszych może być zabójcą, może spowodować ciężkie zapalenie płuc i oskrzeli przebiegające z niemożnością wymiany gazowej, z dusznością – mówi prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, Prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego.

W Polsce od 10 lat prowadzony jest program bezpłatnej ochrony w postaci immunizacji biernej przeciwko wirusowi RS. Dotychczas obejmował wcześniaki urodzone do 28. tygodnia ciąży oraz dzieci z tzw. dysplazją oskrzelowo-płucną.

Od 1 marca tego roku bezpłatną ochroną miały zostać objęte również wszystkie dzieci urodzone między 29 a 32 tygodniem ciąży, jeżeli nie ukończyły jeszcze pół roku. O zmianę, która umożliwia ochronę zgodną ze standardami obowiązującymi w Unii Europejskiej i zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), środowisko neonatologów walczyło od lat.

Dotychczas immunoprofilaktyka zakażeń wirusem RS była prowadzona w 32 szpitalach w Polsce. Eksperci zaproponowali kolejne placówki, które mogą zapewniać ją dzieciom.

Niestety, mimo istniejącego rozporządzenia, nadal brakuje dodatkowych placówek, które miałyby podpisane kontrakty z NFZ i mogłyby już od października zapewnić wszystkim uprawnionym wcześniakom przyjęcie immunizacji.

Dzięki rozszerzeniu programu grupa dzieci, które się do niego kwalifikują, wzrosła trzykrotnie (z ok. 1200 do ok. 4000). – Oszacowaliśmy, że skoro zwiększy się trzykrotnie liczba dzieci, to potrzebujemy dodatkowych placówek, żeby zapewnić tym wcześniakom ochronę – alarmowała na początku września prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka.

Od tamtej pory sytuacja poprawiła się – w 9 województwach znalazły się pieniądze na dodatkowe świadczenia w ramach rozszerzonego programu. Nadal jednak w 7 województwach brakuje środków i nie rozpisano konkursów na dodatkowe kontrakty.

Sezon zarażeń zaczyna się lada moment, co stawia pod znakiem zapytania powodzenie rozszerzonego programu ochrony wcześniaków przed wirusem RS – alarmują  neonatolodzy.

Nie opracowano jeszcze skutecznej szczepionki przeciwko wirusowi RS. Możliwa jest tzw. immunizacja bierna, czyli podanie gotowych przeciwciał, które niszczą wirusa.

Profilaktyka polega na podaniu maksymalnie 5 dawek leku w miesięcznych odstępach, minimalnie 3. Immunizację najlepiej rozpocząć w październiku, aby dziecko było zabezpieczone od początku sezonu zwiększonej zachorowalności.

W Polsce sezon zakażeń wirusem RS trwa do 30 kwietnia. Ważne, aby dziecko było poddane immunizacji i otrzymało taką liczbę dawek, która zabezpieczy je przed wirusem RS przez cały sezon. Dzieci urodzone w styczniu czy w lutym otrzymają 4 lub 3  dawki, które będą chronić dziecko do kwietnia. Podanie 5 dawek nie jest wtedy konieczne, bo ochrona w maju, czy czerwcu już nie jest potrzebna.

Podawanie leku należy powtarzać, bo gotowe przeciwciała zanikają po ok. 20-30 dniach i tylko kolejna dawka leku zabezpiecza dziecko przed wirusem, gdy poprzednia przestaje działać. Niestety w przypadku immunizacji biernej organizm nie wytwarza przeciwciał, tak jak w przypadku szczepionki.

O najbliższy ośrodek immunizujący najlepiej zapytać lekarza neonatologa. Listę ośrodków, które w tej chwili realizują program lekowy „Profilaktyka zakażeń wirusem RS” można znaleźć na stronie http://www.koalicjadlawczesniaka.pl./