W hormonalnej terapii zastępczej (HTZ) stosuje się syntetyczne estrogeny i estrogeny końskie. Przyjmuje się je w różnej formie: doustnie, przezskórnie (plastry), dopochwowo (kremy, globulki, krążki).
Badania naukowców z University of Nottingham, opublikowane w British Medical Journal wykazały, że przyjmowanie tabletek zawierających koński estrogen wiąże się z nieco większym ryzykiem wystąpienia zakrzepicy żył głębokich niż w przypadku stosowania innego rodzaju estrogenów. Najbezpieczniejsze natomiast okazało się stosowanie HTZ w formie przezskórnej: w postaci plastrów i żeli.
Hormonalną terapię zastępczą stosuje się w celu złagodzenia objawów menopauzy, takich jak uderzenia gorąca i nocne poty, poprzez uzupełnienie niewielkich dawek żeńskich hormonów, które przestały być produkowane przez jajniki.
HTZ: Jak duże jest ryzyko?
Eksperci uspokajają, że ogólne ryzyko stosowania hormonalnej terapii zastępczej nie jest wysokie.
Przyjmowanie tabletek jest związane z dziewięcioma dodatkowymi przypadkami zakrzepicy żył głębokich na 10 tys. kobiet rocznie.
Okazało się, że ryzyko różni się w przypadku dwóch typów estrogenów: jest o 15 proc. większe w dla tabletek zawierających estrogen wytwarzany z moczu końskiego w porównaniu z tabletkami zawierającymi syntetyczny estradiol. Takiego ryzyka nie ma jednak w przypadku kobiet stosujących żele, plastry lub kremy w HTZ. Badanie potwierdziło, że jest to najbezpieczniejszy rodzaj terapii uzupełniającej braki hormonów żeńskich.
Badacze zwracają uwagę na fakt, że a mimo tak dobrego profilu bezpieczeństwa terapia przezskórna jest niedostatecznie wykorzystywana - przyjmuje ją zaledwie 20 proc. kobiet stosujących HTZ.
Zdaniem ekspertów hormonalna terapię zastępczą można stosować w zasadzie u wszystkich kobiet w okresie menopauzy, które nie mają w wywiadzie choroby zakrzepowo-zatorowej i nowotworów, głównie raka piersi i raka endometrium .
W Polsce jedynie 4 proc. kobiet w okresie menopauzy stosuje terapię HTZ.