Mandat za brak szczepienia to ostateczność

Rodziców należy karać dopiero po wyczerpaniu wszystkich możliwych sposobów na przekonanie ich do szczepień – mówi dr Konstanty Szułdrzyński z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA.

Publikacja: 14.06.2023 03:00

Mandat za brak szczepienia to ostateczność

Foto: Adobe Stock

Ministerstwo Zdrowia chce karać rodziców nieszczepiących dzieci mandatami. To dobry pomysł?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Trzeba podejmować działania na rzecz szczepień, ale przede wszystkim edukacyjne. Chęć szczepień powinna wynikać z wiedzy, nie ze strachu. Kary powinny być więc nakładane w ostatniej kolejności. Szczepienia powinny być zaś przedstawiane jako element zdrowego trybu życia obok żywienia i aktywności fizycznej. Należy więc przeprowadzać kampanie informacyjne cierpliwie i wytrwale. W mojej ocenie jest to element misji mediów publicznych, w niemal wszystkich krajach takie media są i zajmują się także edukacją zdrowotną. Czym zajmują się u nas, wszyscy wiemy.

Sanepid zaprasza rodziców nieszczepiących dzieci na spotkania informacyjne, ale niestety nie są nimi zainteresowani. Mają wyrobione zdanie o szczepieniach.

Oni przeczytają w internecie i wiedzą lepiej. Takie osoby rzeczywiście należy karać, po wyczerpaniu wszystkich możliwych sposobów na przekonanie ich do szczepień. Niestety w trakcie pandemii zanikło ostatecznie przekonanie, że władza powinna się opierać na racjonalności i nauce. Władze nie reagowały chociażby na wyskoki małopolskiej kurator oświaty. Brakowało przemyślanej kampanii informacyjnej. Antyszczepionkowcy mają swoją reprezentację polityczną i przedstawicieli w rządzie. Nie dziwmy się, że poziom wyszczepienia spada.

Czytaj więcej

Albo szczepienie dla dziecka, albo mandat dla rodzica

Poziom wyszczepienia dwulatków przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi sięga 94 proc. Dla polio współczynnik wynosi 94,1, a dla odry – 90,9 proc. Czy to groźne?

Wyszczepialność powinna być tym większa, im wyższa jest zakaźność. W przypadku odry to już jest groźne. To choroba potencjalnie śmiertelna. Ochrona ma więc zasadnicze znaczenie. Pamiętajmy, że nie wszyscy wytworzymy odporność, nie wszyscy też mogą się szczepić. Nie może tak być, że w imię opętańczych idei dzieci z wrodzonym niedoborem odporności skazuje się na siedzenie w domu.

Ministerstwo Zdrowia chce karać rodziców nieszczepiących dzieci mandatami. To dobry pomysł?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Trzeba podejmować działania na rzecz szczepień, ale przede wszystkim edukacyjne. Chęć szczepień powinna wynikać z wiedzy, nie ze strachu. Kary powinny być więc nakładane w ostatniej kolejności. Szczepienia powinny być zaś przedstawiane jako element zdrowego trybu życia obok żywienia i aktywności fizycznej. Należy więc przeprowadzać kampanie informacyjne cierpliwie i wytrwale. W mojej ocenie jest to element misji mediów publicznych, w niemal wszystkich krajach takie media są i zajmują się także edukacją zdrowotną. Czym zajmują się u nas, wszyscy wiemy.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona
Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Konsumenci
UOKiK ukarał dwie znane polskie firmy odzieżowe. "Wełna jedynie na etykiecie"
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego