Decyzja w tej sprawie może być ogłoszona jeszcze w środę. Wcześniej WHO osiągnęła wstępne porozumienie w sprawie nazwy choroby wywoływanej przez odzwierzęcego wirusa latem.
WHO podejmuje decyzje również w związku z rosnącą presją ze strony administracji Joe Bidena, której przedstawiciele ostrzegali, że jeśli WHO nie podejmie kroków w tej sprawie, USA jednostronnie zaczną stosować nową nazwę.
Czytaj więcej
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) utrzymała najwyższy stopień ostrzeżenia - "globalne zagrożenie dla zdrowia" - w związku z małpią ospą.
Przedstawiciele administracji Bidena od miesięcy wyrażali obawy, że nazwa wirusa jest stygmatyzująca - zwłaszcza dla przedstawicieli mniejszości etnicznych - a zwlekanie WHO ze zmianą nazwy szkodzi kampanii szczepień przeciwko małpiej ospie, rozpoczętej latem - pisze "Politico", powołując się na swoich informatorów.
Apelujący o zmianę nazwy podkreślali, że określenie "małpia ospa" odwołuje się do rasistowskich stereotypów na temat Afryki
O zmianę nazwy choroby apelowali też eksperci ds. ochrony zdrowia i działacze ruchu LGBT. Wirus określono mianem "małpiej ospy" w 1958 roku, w momencie jego odkrycia.
Apelujący o zmianę nazwy podkreślali, że określenie "małpia ospa" jest nieprecyzyjne, odwołuje się do rasistowskich stereotypów na temat Afryki i szkodzi globalnej walce z chorobą.
Choroba, która wkrótce ma być określana jako MPOX, zaczęła się szerzyć w Europie i USA w maju.