Reklama

Prokuratura: łamie prawa pracowników

Prawie 3 tys. zatrudnionych w administracji ma 120 tys. nadgodzin. Prokuratorzy także chcą wynagrodzeń za pracę po godzinach. Już za miesiąc kolejny strajk w wymiarze sprawiedliwości

Publikacja: 18.08.2011 04:55

Prokuratura: łamie prawa pracowników

Foto: ROL

Nasza redakcja dotarła do raportu Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, z którego wynika, że praktycznie we wszystkich prokuraturach pracownicy administracji regularnie zostają po godzinach. Nikt nie płaci im jednak za dodatkową pracę ani nie oddaje wolnego w zamian.

Wewnętrzny audyt prokuratury został rozpoczęty przez związek zawodowy tuż po wyjściu na jaw rządowych planów cięć w administracji. Miały one objąć także pracowników prokuratury. Raport miał udowodnić premierowi, że zamiast zwalniać, w prokuraturze należy zwiększyć zatrudnienie.

 

Związkowcy sprawdzili okres od początku 2010 r. i okazało się, że w instytucji powołanej do ścigania przestępstw nagminnie łamane są uprawnienia pracowników administracji. Najgorzej jest w Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku. Tam 11 pracowników uzbierało już ponad 4 tys. nadgodzin. Niewiele lepiej jest we Wrocławiu, gdzie trzech pracowników ma aż 1340 nadgodzin do odebrania, czy w jednostkach podległych Prokuraturze Okręgowej w Krakowie – tu na 46 pracowników przypada ponad 8 tys. nadgodzin.

Zdaniem autorów raport nie pokazuje rzeczywistej skali naruszeń. Niektóre prokuratury nie rejestrują bowiem nadgodzin zatrudnionych i oficjalnie się do tego przyznają.

Reklama
Reklama

– To bardzo niepokojące informacje, do tej pory nie dotarła jednak do nas żadna skarga od pracowników ani też raport przygotowany przez Związek Zawodowy Prokuratorów – komentuje Mateusz Martyniuk z Prokuratury Generalnej.

O prawo do wynagrodzenia za nadgodziny walczą też prokuratorzy i sędziowie, choć przepisy i orzecznictwo Sądu Najwyższego nie dają im do tego prawa.

– Nasz nienormowany czas pracy nie może oznaczać pracy ponad wszelkie normy – tłumaczy Bartłomiej Przymusiński, sędzia ze Stowarzyszenia Iustitia. – Sędzia karnista, który spędził cały weekend na dyżurze aresztowym, dostaje takie samo wynagrodzenie jak sędzia orzekający w wydziale cywilnym, który nie ma takich dyżurów.

Zainteresowani tłumaczą, że strażakom czy policjantom udało się wywalczyć wynagrodzenie za nadgodziny, a sami strażacy mieli ich pod koniec 2010 r. aż 10 mln.

Jacek Skała - wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP

Nie mamy pretensji do prokuratora generalnego, gdyż w ciągu roku, od kiedy został powołany urząd, trudno było zreformować naszą służbę. Ciągle brakuje jednak pomysłu na to, jak rozwiązać nasze problemy. Zamrożenie wynagrodzeń w 2012 r. spowoduje, że prokuratorzy z roku na rok będą zarabiać coraz mniej. Nie dostajemy także pieniędzy za dodatkową pracę podczas dyżurów, gdy nierzadko w środku nocy czy podczas burzy musimy zbierać dowody na miejscu przestępstwa. Jeszcze gorzej jest z pracownikami administracyjnymi, którzy są najniżej opłacaną grupą w całym wymiarze sprawiedliwości. W tym roku obcięto im nagrody i premie, bo nie wystarczyło pieniędzy na ściganie przestępstw. Sytuacja w prokuraturach jest dramatyczna. Dlatego planujemy protest na 19 września. Tak by wymusić niezbędne zmiany.

Reklama
Reklama
Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama