Ranking firmy analitycznej Acritas oparty jest na wskazaniach głównych prawników z największych międzynarodowych koncernów. Zdaniem Marka Rosińskiego z warszawskiego biura Baker & McKenzie osiągnięcie takiej pozycji było możliwe dzięki kultywowaniu wspólnych wartości we wszystkich biurach sieci oraz ich silnej pozycji na rynkach w poszczególnych krajach.
Najpopularniejsze marki
1. Baker & McKenzie
2. Freshfields Bruckhaus Deringer
3. Clifford Chance
4. Linklaters
5. Allen & Overy
6. Jones Day
7. Hogan Lovells
8. Skadden, Arps, Slate, Meagher & Flom
9. White & Case
10. DLA Piper
Sharplegal 2011 Global Elite Brand Index Report to ranking firmy Acritas zajmującej się badaniami branży prawniczej. Zestawienie oparte jest na punktacji wynikającej z ocen 963 szefów działów prawnych wielkich międzynarodowych korporacji. Odpowiadali na pytania: która kancelaria prawnicza przychodzi im na myśl jako pierwsza; którą najbardziej cenią; które są im najlepiej znane z międzynarodowych transakcji i sporów sądowych.
Nazwisko to firma
Marka to reputacja kancelarii u klientów. Nie przypadkiem najczęściej biorą one nazwę od nazwisk założycieli. W tym biznesie znakiem rozpoznawczym jest bowiem renoma prawników, którzy bezpośrednio świadczą usługi. Zdaniem Katarzyny Królak z firmy doradczej Pure Concept w branży usług profesjonalnych marki osobiste przekładają się na wartość marki całej firmy.
W ostrej konkurencji to jednak nie wystarcza. Nie tylko wielkie międzynarodowe sieci prawnicze pracują nad utrwalaniem dobrego wizerunku w oczach aktualnych i potencjalnych klientów.
– Każda, nawet najmniejsza kancelaria powinna mieć swoją koncepcję marki – spójną, wyróżniającą, wynikającą ze strategii, a przede wszystkim taką, którą jest w stanie potwierdzić swoimi działaniami – twierdzi Ryszard Sowiński, doradca kancelarii. Dodaje, że firma prawnicza, chcąc stworzyć silną markę, musi nią żyć. Chodzi np. o własną kulturę organizacyjną, sposób funkcjonowania: świadczenia usług, komunikacji z klientami aż po logo i wygląd strony internetowej.
Paweł Chariasz, specjalista od marketingu w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, podkreśla, że jej wizerunek bazuje na renomie założycieli. Firma działa jednak od 20 lat, dlatego dziś o jej markę muszą dbać wszyscy prawnicy, którzy są jej wizytówką.
– Ważna jest kultura wewnętrzna i wartości firmowe przekazywane kolejnym pokoleniom pracowników, system szkoleń, a także wsparcie prawników przez marketing – wymienia Paweł Chariasz. Według niego zarówno konkurenci, jak i klienci postrzegają markę kancelarii przede wszystkim przez pryzmat rankingów i publikacji rekomendujących prawników.
Bartłomiej Raczkowski kiedyś pracował w kancelarii SK&S, w której wyrobił sobie reputację jako specjalista od prawa pracy. Potem, wykorzystując tę renomę, założył własne biuro. Mówi, że myślał wtedy, jak wzmocnić jego markę. I nadal jest to w centrum jego uwagi.
Spójny przekaz
– Musi silnie kojarzyć się z prawem pracy, dlatego nie może pojawić się np. w kontekście transakcji kapitałowych czy prawa handlowego. Nie przyjmujemy zleceń tego rodzaju. To burzyłoby nasz wizerunek – wyjaśnia Bartłomiej Raczkowski. – Cały czas pamiętam, że kreowanie marki poprzez obecność prawników w mediach czy na konferencjach branżowych wymaga żelaznej konsekwencji – dodaje.
Rafał Chmielewski, specjalista od e-marketingu, zwraca uwagę, że dotychczas o pozycji prawnika decydowała np. liczba wygranych spraw.
– Wraz z rozwojem technologii informatycznej, a także zmianami oczekiwań klientów kancelarii doskonałym rozwiązaniem może być również sieć w postaci bloga prawniczego.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora i.walencik@rp.pl