Rada Izby Notarialnej w Lublinie i Krajowa Rada Notarialna nie wykazały, że są to, jak dowodziły, informacje przetworzone – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Udostępnienia orzeczeń dyscyplinarnych wydanych od 2010 r. przez sąd dyscyplinarny Izby Notarialnej w Lublinie oraz orzeczeń, do których zmiany doszło w wyniku zaskarżenia, domagała się Teresa Ż. z Lubelszczyzny. Zażądała także udostępnienia jej skarg na jednego z notariuszy oraz sygnatur spraw wszczętych tymi skargami.
– Uważam, że jeśli Izba Notarialna w Lublinie odmówiła skontrolowania tego notariusza, mam prawo się dowiedzieć, ile było postępowań dyscyplinarnych i skarg na niego – wyjaśniała podczas rozprawy. Dodała, że zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej obywatel ma prawo otrzymywać różne dokumenty bez uzasadniania, do czego ich potrzebuje.
Rada lubelskiej Izby Notarialnej uznała, że są to informacje przetworzone, i wezwała Teresę Ż. do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego w ich uzyskaniu. W odpowiedzi Teresa Ż. powołała się na swoje pisma do najwyższych władz, m.in. do ministra sprawiedliwości o skuteczniejszy nadzór nad prawidłowością działania notariuszy. Złożyła także skargę na wspomnianego notariusza. Domagała się wszczęcia postępowania dyscyplinarnego za sporządzenie w 2010 r. wadliwego, jak twierdziła, aktu notarialnego.
Organy samorządu notarialnego stwierdziły, że wniosek został podyktowany interesem osobistym, i odmówiły udostępnienia informacji.
Wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygnatura akt: II SA/Wa 1455/13) uchylił uchwały Rady Izby Notarialnej w Lublinie oraz Krajowej Rady Notarialnej. Powołał się m.in. na dane statystyczne, z których wynika, że w Izbie Notarialnej w Lublinie zapada od trzech do sześciu orzeczeń dyscyplinarnych rocznie. Zaskarżanych jest od dwóch do trzech rocznie. Na wspomnianego notariusza nie było do tej pory żadnych skarg.
– Organy samorządu notarialnego nie wykazały, że żądane informacje mają charakter informacji publicznej przetworzonej. Dane statystyczne mogą podważać twierdzenie, że ich udostępnienie wymagałoby analizy wielu dokumentów i ich anonimizacji – powiedział sędzia Jacek Fronczyk. – A sam proces anonimizacji nie ma charakteru przetwarzania dokumentów – dodał.
Rada Izby Notarialnej musi więc ponownie rozpatrzyć wniosek Teresy Ż. Wyrok jest nieprawomocny.