Reklama

Rozbił autobus, a teraz potrącił pieszego. „Poczynił przygotowania do ucieczki z kraju”

Tomasz U., sprawca wypadku na rondzie Tybetu w Warszawie, podczas którego został potrącony pieszy, w lesie pod Pruszkowem porzucił samochód, wyrzucił kluczyki i chciał uciec z kraju.
Polska policja

Polska policja

Foto: Adobe Stock

rbi

Jak poinformował rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej Piotr Skiba, Tomasz U przed czterema laty pod wpływem narkotyków spowodował tragiczny wypadek na wiadukcie mostu Grota-Roweckiego. – Mężczyzna w lesie pod Pruszkowem porzucił samochód, wyrzucił kluczyki i chciał uciec z kraju – powiedział prokurator.

Mężczyzna nie wyparł się swojego udziału w wypadku. – Został aresztowany na 48 godzin – poinformował prokurator.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Dlaczego sprawca śmiertelnego wypadku mógł znowu doprowadzić do tragedii?

Jak informuje Onet, mężczyźnie nie przedstawiono jeszcze zarzutów. Potrzebna będzie jeszcze opinia biegłego na temat obrażeń potrąconego 49-latka. Śledczy zaznaczyli, że stan pokrzywdzonego jest bardzo poważny.

Sprawca miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów

Kierowca osobowego SUV-a w środę przed godz. 6 rano potrącił pieszego na rondzie Tybetu w Warszawie. Prowadzący pojazd uciekł z miejsca wypadku, ale wieczorem zatrzymała go policja.

Reklama
Reklama

Prokuratura zarzuciła wówczas Tomaszowi U. naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz "niedostosowanie taktyki i techniki jazdy do zmieniającej się sytuacji drogowej"

Sprawca miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Był to Tomasz U., który przed czterema laty jako kierowca miejskiego autobusu doprowadził do innego wypadku w Warszawie. Kierowany przez niego pojazd z pasażerami spadł z wiaduktu. Zginęła jedna osoba, kilkanaście zostało rannych.

Prokuratura zarzuciła wówczas Tomaszowi U. naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz "niedostosowanie taktyki i techniki jazdy do zmieniającej się sytuacji drogowej", co uniemożliwiło mu zahamowanie, a w konsekwencji doprowadziło do katastrofy w ruchu lądowym. Sąd skazał go na 7 lat wiezienia oraz orzekł wobec niego sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Wyrok był jednak nieprawomocny, a obrońcy złożyli apelację.

Czytaj więcej

Poważny wypadek w Warszawie. Media: Sprawca cztery lata temu spadł autobusem z wiaduktu

— Sprawca w godzinach porannych odwoził konkubinę do miejsca pracy. Wracając do miejsca zamieszkania, potrącił mężczyznę, który dość szybkim krokiem wszedł na pasy przy zmieniających się światłach — opisał Piotr Skiba.

Dodał, że sprawca zbiegł z miejsca zdarzeniem elektrycznym volkswagenem, który był własnością firmy leasingowej. — Skierował się następnie pod Pruszków, gdzie w jednym z lasów porzucił samochód, wyrzucił kluczyki i telefon komórkowy. Następnie wrócił do Warszawy i poczynił przygotowania do ucieczki z kraju — stwierdził.

Reklama
Reklama

Amfetamina w mieszkaniu sprawcy wypadku

Tomasz U. został zatrzymany w swoim mieszkaniu w Warszawie. — Ujawniono w nim ok. dwóch gramów amfetaminy — powiedział Piotr Skiba.

— Posuwamy się bardzo szybko. Przesłuchaliśmy wszystkich możliwych do przesłuchania świadków — podkreślił prokurator. — Zarzuty najpewniej będą dotyczyły spowodowania wypadku w ruchu drogowym, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia — dodał.

Czytaj więcej

Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Domniemany kierowca arteona miał zakaz prowadzenia pojazdów

Tomasz U. w momencie zdarzenia miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, nałożony w lipcu przez Sąd Rejonowy w Piasecznie. — Dotyczy on naruszenia innego zakazu prowadzenia pojazdów, który został orzeczony przez Sąd Rejonowy w Grójcu — wyjaśnił Piotr Skiba. Sprawca wypadku nie powinien prowadzić pojazdów do 2027 r.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Wypadki
Groźny wypadek autobusu na Mazowszu. 19 osób w szpitalu
Wypadki
Awaria elektrociepłowni. Sopot i część Gdańska bez ogrzewania
po katastrofie w ząbkach
Ogień pojawił się w przestrzeni konstrukcyjnej. Eksperci wydali opinię o pożarze w Ząbkach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama