Policja twierdzi, że mężczyzna siedział na miejscu 11A, tuż przy wyjściu ewakuacyjnym – i możliwe, że udało mu się wyskoczyć. Zdjęcie karty pokładowej Viswashkumara, opublikowane przez gazetę „Hindustan Times” pokazuje, że siedział na siedzeniu nr 11A w samolocie lecącym na lotnisko Gatwick. - Był blisko wyjścia awaryjnego i udało mu się uciec, wyskakując przez drzwi ewakuacyjne – powiedział, cytowany przez agencję Reutersa, Vidhi Chaudhary, starszy oficer policji w Ahmadabad.
W wywiadzie dla indyjskich mediów, udzielonym ze szpitalnego łóżka, 40-latek powiedział, że jest obywatelem brytyjskim i leciał do Wielkiej Brytanii ze swoim bratem po wizycie u rodziny w Indiach. Mężczyzna opowiedział tylko o momencie, gdy się ocknął. - Kiedy wstałem, wokół mnie było pełno ciał. Bałem się. Wstałem i pobiegłem. Wokół mnie było pełno części samolotu. Ktoś złapał mnie, wsadził do karetki i zawiózł do szpitala – powiedział Viswashkumar.
Materiał filmowy z mediów społecznościowych, pokazywany w indyjskich kanałach informacyjnych, ukazywał mężczyznę w zakrwawionej białej koszulce i ciemnych spodniach, któremu udzielana jest pomoc medyczna. Niewiele wiadomo o tym, jak mężczyzna zachował się podczas katastrofy.
Mieszkający w Wielkiej Brytanii krewny Ramesha Viswashkumara, który poprosił o zachowanie anonimowości, powiedział agencji Reutera, że rodzina jest w kontakcie z 40-latkiem, odmówił jednak podania dalszych szczegółów. Inny kuzyn mężczyzny, mieszkający w Leicester Ajay Valgi, w rozmowie z BBC opowiedział o odbytej z nim rozmowie telefonicznej. - Powiedział tylko, że wszystko jest w porządku, nic więcej – opowiedział Valgi. Ujawnił też, że Viswashkumar jest żonaty i ma syna.
Większość pasażerów miała zapięte pasy bezpieczeństwa
Na miejscu katastrofy ratownicy zakończyli już poszukiwania ciał pasażerów. Jeden z ratowników powiedział gazecie „Indian Express”, że w czasie katastrofy „prawie 70 proc. pasażerów znajdowało się na swoich miejscach, większość z nich miała zapięte pasy bezpieczeństwa”.
Wciąż przeszukiwane są budynki i zgliszcza, w celu odnalezienia osób, które zginęły na ziemi wskutek uderzenia spadającej maszyny i wywołanej nim eksplozji. Do tej pory odnaleziono 81 ciał - podała stacja BBC.
Katastrofa była drugą pod względem liczby ofiar śmiertelnych katastrofą samolotową w ostatnich 20 latach na świecie. Najbardziej tragiczna była pod tym względem katastrofa lotnicza Boeinga 777 malezyjskich linii Malaysia Airlines, lecącego 17 lipca 2014 r. z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Samolot został zestrzelony nad terenami kontrolowanymi przez prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy. Na pokładzie znajdowało się 298 osób, większość stanowili Holendrzy. Nikt nie przeżył.