Jak informuje TVN24, do zdarzenia doszło podczas ćwiczeń żołnierzy na lotnisku w Lesznie. Na miejscu wypadku pojawili się ratownicy medyczni, którzy udzielali pomocy dwóm spadochroniarzom. Dwie osoby miały doznać obrażeń ciała. 

Czytaj więcej

Tragedia na manewrach NATO w Polsce. Nie żyje żołnierz

Wypadek podczas ćwiczeń żołnierzy na lotnisku w Lesznie. Są poszkodowani 

Prezes Lotniska w Lesznie przekazał, iż we wtorek od godziny 9.00 żołnierze trenowali skoki spadochronowe z wysokości 1700 metrów. Mężczyźni, którzy brali udział w ćwiczeniach, znajdowali się na pokładzie jednej maszyny. Każdy z nich wykonywał swój skok w określonym czasie. 

- Skoki przebiegały w taki sposób, że po otwarciu czaszy spadochronu, przed strefą lądowania skoczek miał do wykonania trzy zakręty. To zostało wykonane. Nie jestem skoczkiem, więc nie umiem ocenić, na ile to było poprawne - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Michał Graczyk, prezes Lotniska w Lesznie. - W każdym razie wygląda na to, że prędkość zniżania skoczków była za duża. Trudno mi powiedzieć, czy mogli w tej sytuacji jakoś inaczej zareagować. Zaliczyli twarde lądowanie, a to zawsze może się wiązać z urazami - dodał. 

Czytaj więcej

Wypadek na poligonie w Drawsku Pomorskim. Nie żyje drugi żołnierz

Wypadek spadochroniarzy na lotnisku w Lesznie. Poszkodowanych przetransportowano do szpitala 

Na miejscu zdarzenia pracowały dwa zespoły ratownictwa medycznego. W miejscy wypadku pojawiły się także dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 

Skoczkowie, którzy byli cały czas przytomni, mieli zostać przetransportowani do szpitala. Jeden z poszkodowanych spadochroniarzy ma podejrzenie złamania miednicy i uraz kręgosłupa.