Jeden jest w Pałacu, drugi na Nowogrodzkiej i w terenie. Przemysław Czarnek i Karol Nawrocki podnoszą takie same tematy, jak np. ETS. I obydwaj mogą na tym zyskać. Dla Donalda Tuska i prawicowej konkurencji PiS to nowy, nieoczekiwany problem.
- W całym tym zamieszaniu z polskim SAFE 0 proc. chodziło o to, żeby przekonać wszystkich, że europejski SAFE jest zły, a my możemy mieć ten dobry, Glapińskiego i Nawrockiego. Podejrzewam, że była tam głównie motywacja polityczna - mówił premier Donald Tusk w TVN24.