Zanim Przemysław Kral stał się jednym z głównych bohaterów afery Zondacrypto, był członkiem kancelarii adwokackiej w Kijowie Wołodymyra Bogatyra związanego z Wiktorem Janukowyczem. „Rzeczpospolita” ustaliła, że ten wątek nie był dotąd badany przez prokuraturę.
Po dniach niepewności z Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu napłynęły pozytywne informacje. Ks. Marek Pieńkowski, ranny w ataku nożownika, zaczął mówić i został odłączony od respiratora.