Na trzy tygodnie przed wyborami parlamentarnymi, które może przegrać rządzący Fidesz, prezydent RP przyjedzie w poniedziałek do Budapesztu. Na zwycięstwie Viktora Orbána zależy także Rosji.
Po czterech dniach dochodzenia prokuratura uznała, że to Piotr Perczyński, zataczając się, wpadł pod pociąg. Zapis monitoringu z peronu pokazuje jednak zupełnie inną sekwencję zdarzeń, które doprowadziły do dramatu. Piotr stracił obie nogi.