Tusk odniósł się do doniesień o zarobkach Dawida Kacprzyka, radnego KO (odszedł już z tej partii) oraz doniesień portalu Zero o sytuacji w Szpitalu Południowym, gdzie osoby związane z KO miały być traktowane preferencyjnie. 

Reklama
Reklama

- Te dwie sprawy wymagają jednoznacznego komentarza. Po pierwsze od dłuższego czasu staramy się, nie budząc jakichś negatywnych emocji (...), zwracałem uwagę zarówno reprezentacji środowiska lekarskiego, jak i menadżerom, samorządom, które odpowiadają za prowadzenie szpitali, że ilość środków, które przeznacza się na wynagrodzenia jest nieproporcjonalnie duża w stosunku do tego, co wydaje się na pacjentów. Nikogo nie obwiniam, ten system jest zwyrodniały (...). Dochodzi do sytuacji, że są szpitale, gdzie wynagrodzenia stanowią 100 proc. wydatków szpitala – mówił premier.

Tusk zwrócił też uwagę, że „nie ma dostępu do informacji” ile zarabiają poszczególni lekarze.

- W sprawie tych kominów płacowych, jak wiecie wczoraj przyjęliśmy na rządzie projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji rządowej w Ministerstwie Zdrowia kontrolowanie i nadzorowanie płac. Będzie to związane z konkretnymi osobami, stanowiskami – podkreślił szef rządu. 

- Druga sprawa to są ewentualne nadużycia i konflikty z prawem wprost. Zwróciłem się przed chwilą do NIK o przeprowadzenie, ale nie wyrywkowych, tylko całościowych kontroli, tam gdzie mamy do czynienia z publicznymi środkami na ochronę zdrowia – oświadczył. - Żeby mieć możliwie pełny raport kontrolny i wnioski kontrolne, a jeśli trzeba wnioski prawne, wobec tych miejsc, gdzie dochodziło do nadużyć, tych nadużyć o charakterze finansowym. Tam gdzie będą to uzasadnione sytuacje, będzie to owocowało także wnioskami prokuratorskimi - zapowiedział.

Więcej informacji wkrótce