Zgodnie z dochodzeniem cytowanym w niedzielę przez stację CMTV wśród poszkodowanych przez cyberprzestępców są m.in. osoby z kierownictwa portugalskich służb wywiadowczych oraz policji.

Dane przedstawicieli portugalskich władz trafiły już na platformy internetowe, mogą zostać sprzedane

Portugalska telewizja potwierdziła, że służby podjęły już działania zapobiegające podobnym zdarzeniom w przyszłości. Z podawanych przez nią informacji wynika, że wśród informacji wykradzionych przedstawicielom najwyższych portugalskich władz są m.in. ich dane prywatne, w tym adresy zamieszkania oraz numery telefonów.

Czytaj więcej

Atak hakerski na wodociągi w Minnesocie. Władze USA sprawdzają trop z Iranu

Według śledczych poufne dane wykradzione przez hakerów trafiły już na platformy internetowe, za pośrednictwem których mogą zostać następnie sprzedane.

Pod koniec lipca, jak ustaliła CMTV, doszło również do dużego ataku hakerskiego na system informatyczny uniwersytetu w Aveiro. W jego następstwie wykradziono poufne dane pracowników i studentów tej uczelni.

W maju wykradziono dane wrażliwe członków portugalskiej Partii Socjaldemokratycznej

W marcu portugalski wywiad (SIS) ostrzegał, że działający przy wsparciu podmiotów państwowych hakerzy rozpoczęli działania, których celem jest zdobycie dostępu do kont w serwisach WhatsApp i Signal używanych przez przedstawicieli władz, dyplomatów i przedstawicieli sił zbrojnych. Z informacji przekazywanych wówczas wynikało, że hakerzy będą próbowali wyłudzić od użytkowników tych komunikatorów dane wrażliwe, takie jak hasła dostępu. Na celowniku – jak ostrzegała wówczas SIS – mieli znaleźć się m.in. przedstawiciele portugalskich władz. SIS nie podał jakie państwa stoją za całą operacją. 

Z kolei w maju wyciekły dane prywatne członków portugalskiej Partii Socjaldemokratycznej. Hakerzy wykradli wówczas ich adresy, numery telefonów, uzyskali także dostęp do ich skrzynek e-mailowych.