Według akt śledztwa, do których dotarła gazeta, obaj mężczyźni odbyli w listopadzie 2024 roku pielgrzymkę do Arabii Saudyjskiej. Kaznodzieja Amir Abo Azma, urodzony w 1996 roku w Berlinie, znany jest także jako „szejk Amir al-Kanini”. Jak wynika z ustaleń służb występował w meczecie w berlińskiej dzielnicy Neukoelln, gdzie mieszka liczna społeczność arabska, oraz podczas „ogólnokrajowych lekcji islamu”. Z kolei w mediach społecznościowych, gdzie ma tysiące obserwujących, reprezentuje ekstremistyczną interpretację islamu.
Dolnosaksoński kontrwywiad określił Azmę w raporcie za 2022 rok jako kaznodzieję salafickiego. Pod koniec 2024 roku, po delegalizacji uznanego za ekstremistyczne stowarzyszenia Niemieckojęzyczna Wspólnota Muzułmańska (DMG) w Brunszwiku, w którego działalność był zaangażowany, Azma wymeldował się z Niemiec. Od tego czasu mieszka w Mauretanii w północno-zachodniej Afryce.
Tajemnicze nagrania głosowe
Jak wskazał „Der Spiegel”, w maju 2025 roku obaj mężczyźni wymienili 15 wiadomości głosowych, w których rozmawiali o planowanym pobycie Ballouta w Mauretanii. - Kaznodzieja zaoferował mu pomoc w szukaniu mieszkania i naciskał na wówczas 19-latka, by przyjechał - napisał tygodnik.
Czytaj więcej
Kobieta, która zginęła w sobotę w ataku na Paradę Równości, to obywatelka Polski - przekazał burmistrz Berlina. Do tragedii doszło w samym centrum...
Według „Spiegla” analiza nagrań nie dostarczyła wskazówek, jakoby Ballout chciał przyłączyć się do Państwa Islamskiego (IS). Z faktu, że jego plany były ściśle wspierane przez Abo Azmę, służby przypuszczają, że Ballout chciał w Mauretanii pogłębić salafickie nauki wiary. Zdaniem śledczych podróż miała służyć późniejszemu przyłączeniu się do IS i objęciu wyższej funkcji w jego strukturach.
Ballout zarezerwował w maju 2025 roku pokój w hotelu w stolicy Mauretanii, Nawakszucie. Wjazd do tego kraju nie powiódł się jednak i władze odesłały go do Berlina.
Tragedia w Tiergarten i finał policyjnej obławy
25 lipca wieczorem Ballout wjechał furgonetką w tłum w alejce w berlińskim parku Tiergarten, nieopodal którego odbywała się Parada Równości. Zginęła jedna osoba, obywatelka Polski, a 31 zostało rannych.
Dzień później sprawcę zamachu zastrzelono podczas policyjnej obławy na terenie ogródków działkowych na zachodzie stolicy Niemiec. Śledczy znaleźli w jego telefonie nagranie, na którym przyznaje się do ataku i deklaruje wierność organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie (IS).