Reklama

Jakie informacje kryje trzecia czarna skrzynka

Rozmowa z płk. Krzysztofem Parulskim, szefem grupy prokuratorów, która prowadzi śledztwo w rejonie katastrofy

Publikacja: 13.04.2010 01:04

płk. Krzysztof Parulski

płk. Krzysztof Parulski

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Rz: Panie prokuratorze, co dzieje się obecnie z rzeczami osobistymi, które zostały po ofiarach katastrofy?

Rzeczy te są w sposób bardzo skrupulatny gromadzone przez prokuratorów śledczych, którzy zabezpieczają miejsce zdarzenia. Są one opisywane i przenoszone do tego miejsca, w którym obecnie stoję.

Czy jest jakiś szczególny tryb rejestracji tych przedmiotów?

Działa pięć zespołów, które protokolarnie opisują wszystkie te rzeczy. Chodzi tu nie tylko o paszporty, dokumenty osobiste, ale także o banknoty, które odnaleziono i które są opisywane łącznie z numerami seryjnymi. Jestem teraz ok. 70 m od miejsca katastrofy, pracuje tu obecnie ok. 100 osób, które przeprowadzają czynności zabezpieczające.

Kiedy te przedmioty wrócą do kraju?

Reklama
Reklama

W tej chwili są przygotowywane do ekspedycji do Polski. Dostajemy na jutro samolot, który ma przylecieć z Gdańska. Będą one stopniowo, sukcesywnie wydawane zgodnie z procedurą po dokonaniu odpowiednich oględzin.

Co z dokumentami, które mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa państwa, mówi się, że np. lecący generałowie mieli przy sobie tzw. smart-fony. Czy tego rodzaju rzeczy udało się zabezpieczyć?

Tak. Na miejscu są przedstawiciele prokuratury, a także Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jest odpowiednia pragmatyka działania. Wszystko zabezpieczamy – mówię też o broni i innych elementach.

Czy mamy pewność, że wszystkie tego typu przedmioty zostały zabezpieczone?

Wszystko to, co uda się wyjąć z tego błota, jest precyzyjnie opisywane, rejestrowane, spisywane. Nie wiadomo, ile jeszcze wydobędziemy z tego obszaru, liczącego kilkaset metrów kwadratowych.

Jeśli chodzi o detale, o których pan mówi, nie potrafię teraz odpowiedzieć, czy są już przyjęte protokolarnie czy jeszcze w fazie zabezpieczania. Nie będę tego potwierdzał ani dementował. Nie chcę się wypowiadać w sprawie poszczególnych przedmiotów czy detali, które mogą być odnalezione na miejscu zdarzenia.

Reklama
Reklama

Trzeba założyć również to, że gros rzeczy zostało unicestwionych, roztrzaskanych, zamienionych w pył. Część spaliła się także z częściami ludzkich szczątków. To jest katastrofa.

Czy ten dzień przyniósł jakieś postępy w śledztwie?

Pod koniec każdego dnia robimy podsumowanie. Ciekawe jest to, że do Moskwy leci trzecia czarna skrzynka, czyli szczególny rejestrator lotów, który był wykorzystany na T-154 do kontroli lotów. On jest bardziej precyzyjny i szczegółowy. W Moskwie specjalny zespół z udziałem naszego prokuratora oceni jego stan techniczny i dokona otwarcia skrzynki.

A jeśli chodzi o urządzenia zapisujące rozmowy w kabinie pilota – czy to się zachowało?

Tak, to się zachowało. Te rejestratory są już w obróbce. Teraz zobaczymy, co jest w tym trzecim.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama