Reklama

Prezydentura ambitnych zamierzeń

Kaczyńskiemu zależało na zapewnieniu Polsce gwarancji bezpieczeństwa niezależnie od członkostwa w Unii Europejskiej i NATO

Publikacja: 09.04.2011 01:01

Lech Kaczyński wygrał wybory pod hasłem IV RP, czyli wszechstronnej odnowy i wzmocnienia siły państwa polskiego po kompromitacji lewicy aferą Rywina. Silne poczucie kryzysu państwa sprawiało, że i PiS, i PO mogły i chciały przeprowadzić kompleksowy plan jego naprawy.

Jednak totalna wojna PiS – PO, która wybuchła w następstwie wyborów w 2005 r., zmieniła polityczny sens prezydentury Lecha Kaczyńskiego, która musiała się stać niejako tarczą dla koalicji PiS – LPR – Samoobrona. Sam Kaczyński dobrze rozumiał polityczną niepewność takiej kombinacji i powstanie takiej koalicji uznał za zło konieczne – jedyną możliwość kontynuowania projektu przebudowy państwa przy braku koalicji z PO.

Reakcja na nowe sojusze

Prezydent wyznawał pogląd, że nadzieje związane z wejściem Polski do UE i NATO spełniły się tylko częściowo. Owszem, zapewniły Polsce stabilizację gospodarczo-cywilizacyjną i ochronę przed zewnętrzną agresją wojskową, ale nie wyczerpały możliwości reagowania na próby wskrzeszania rosyjskiej strefy wpływów w Europie Wschodniej oraz rozszerzania granic Unii i NATO na Wschód. Z niepokojem obserwował budowanie politycznej osi na linii Paryż – Berlin – Moskwa. Dlatego uważał, że państwa Europy Środkowo-Wschodniej powinny ściślej kooperować w celu szybkiego reagowania na ewentualne wojownicze ruchy Rosji. Ta obawa spełniła się w sierpniu 2008 r., gdy rosyjskie wojska wkroczyły na terytorium Gruzji i realna była obawa, że państwa zachodnie mogą się nie zdecydować na skuteczną interwencję w celu zatrzymania czołgów rosyjskich sunących na Tbilisi.

Wtedy prezydent Kaczyński zmobilizował liderów państw Europy Środkowo-Wschodniej, aby wspólnie odwiedzili stolicę Gruzji i zademonstrowali solidarność z prezydentem Micheilem Saakaszwilim.

Zabezpieczyć polską suwerenność

Kaczyński miał też nadzieję na uniezależnienie się energetyczne Polski od Rosji i temu służyły plany rurociągu Odessa – Brody, w które chciał zaangażować takie kraje jak Azerbejdżan, Ukraina i państwa bałtyckie.

Reklama
Reklama

Strategiczną nadzieją prezydenta było wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Dlatego prócz gwarancji natowskich pragnął nawiązać specjalne relacje sojusznicze z USA. Służyć tym planom miało umiejscowienie na terytorium naszego kraju elementów tarczy rakietowej. Ta nadzieja zbladła wraz z wyborem Baracka Obamy i wyraźnym spadkiem zainteresowania Europą Wschodnią ze strony nowej administracji waszyngtońskiej.

Kolejnym priorytetem Lecha Kaczyńskiego była polityka historyczna, która w jego opinii powinna nie tylko pomagać w budowaniu prestiżu Polski na świecie, ale i budować dumę obywateli RP z własnej historii. Niepokój prezydenta budziły też demonstracje lekceważenia dla polskich symboli narodowych i narastający w świecie wizerunek Polski jako kraju współwinnego Holokaustu.

Tradycyjna solidarność

Ważnym rysem prezydentury Lecha Kaczyńskiego było także wyniesione jeszcze z czasów aktywności w NSZZ „Solidarność" wyczulenie na sprawy społeczne i prawa pracownicze. Podkreślał wagę tego, co nazywał równowagą społeczną.

Uważał, że reformy gospodarcze nie mogą być wprowadzane bez troski o prawa pracowników. Towarzyszyło temu przypominanie o etosie inteligenckim, w którym wrażliwość społeczna była jednym z najbardziej cenionych przez prezydenta składników.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama