Reklama

Rodziny ofiar terroru: nie zwalniajcie morderców

Izrael rozpoczął procedurę wymiany 1000 palestyńskich więźniów na porwanego przez Hamas żołnierza

Publikacja: 16.10.2011 20:51

Rodzice Gilada Szalita

Rodzice Gilada Szalita

Foto: AFP

niedzielę drogami całego Izraela przemieszczały się nietypowe konwoje – autokary otoczone dużą ilością radiowozów i policjantów na motorach. Na czas ich przejazdu blokowano autostrady i skrzyżowania. W pojazdach transportowano bowiem palestyńskich terrorystów, którzy mają zostać jutro wypuszczeni w zamian za zwolnienie porwanego przez Hamas 25-letniego Gilada Szalita.

Więźniów, którzy odbywali kary na terenie całego Izraela, skoncentrowano w dwóch zakładach karnych. Mężczyzn w więzieniu Ktziot w pobliżu granicy z Egiptem, a 27 kobiet w więzieniu Szaron. W pierwszej turze Izraelczycy mają wypuścić 477 więźniów. W drugiej, gdy zostanie im przekazany Szalit – ma to nastąpić jutro – na  wolność wyjdzie kolejnych 500. W sumie 1027.

W dwóch więzieniach Palestyńczycy przechodzą właśnie procedury identyfikacyjne i badania medyczne. Prezydentowi Szymonowi Peresowi dostarczono zaś pełną listę więźniów, których wnioski o amnestię ma podpisać. Jednocześnie lista została opublikowana w Internecie. Izraelscy obywatele mają teraz 48 godzin na złożenie petycji w Sądzie Najwyższym, jeżeli sprzeciwiają się wypuszczeniu któregoś z Palestyńczyków.

Jak pisze izraelska prasa, petycje takie już zaczęły napływać. Ich autorami są przede wszystkim rodziny ofiar zamachów, których sprawcy mają wyjść na  wolność. Jedną z petycji złożyło Stowarzyszenie Ofiar Terroru Almagor.

– Codziennie dzwonią do mnie zrozpaczeni ludzie i pytają, jak to możliwe, że nasze państwo wypuszcza morderców ich dzieci. To dla nich prawdziwy horror – powiedział „Rz" szef organizacji Meir Indor. – Jeżeli zwolnimy tych terrorystów, na pewno znów zaczną zabijać. A dla Hamasu będzie to sygnał, że porywanie izraelskich żołnierzy to znakomita taktyka, którą trzeba kontynuować.

Reklama
Reklama

Dziennik „Haarec" opublikował zaś wstrząsający artykuł Frimet Roth, matki 15-latki, która zginęła w zamachu bombowym w Jerozolimie w 2001 roku. Jej morderczyni, terrorystka z Hamasu Ahlam Tamimi, ma być w grupie wypuszczonych. „Ta kobieta powiedziała w wywiadzie telewizyjnym, że nie żałuje swojego czynu. Że zrobiłaby to jeszcze raz. Jak można wypuszczać kogoś takiego? Jesteśmy z mężem wstrząśnięci".

Choć skazana na 16 wyroków dożywocia, Tamimi wyjdzie na wolność po zaledwie dziewięciu latach za kratami.

Zupełnie inne nastroje panują w rodzinie Szalitów, która z niecierpliwością czeka na wypuszczenie Gilada. Został on porwany pięć lat temu na pograniczu Strefy Gazy i od tego czasu Hamas pozwolił mu na wysłanie tylko kilku listów do rodziny. We wtorek młody żołnierz wróci do domu.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama