Reklama

Śmierć jeździ również na motorze

Choć motocyklistów jest mniej niż kierowców, to jednak częściej są oni sprawcami wypadków – uważają eksperci.

Publikacja: 07.08.2013 01:51

Prędkość, pogoda, ale także stan polskich dróg – to najczęstsze przyczyny wypadków z udziałem motocy

Prędkość, pogoda, ale także stan polskich dróg – to najczęstsze przyczyny wypadków z udziałem motocyklistów

Foto: Fotorzepa, KRZYSZTOF LOKAJ Krzysztof LOKAJ

Tragiczny rok dla motocyklistów i jeżdżących na skuterach. W niektórych regionach kraju zginęło ich już więcej niż w 2012. – Myślą, że są nieśmiertelni. Wierzą, że wypadek nie będzie ich dotyczył – mówi Wojciech Pasieczny, ekspert z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Nie ma dnia, by policja nie donosiła o tragicznych wypadkach motocyklistów. W niedzielę na ulicy Sportowej w Rybniku doszło do zderzenia jednośladu z samochodem osobowym. Na miejscu zginął 26-letni motocyklista.

– Najprawdopodobniej z nadmierną prędkością chciał pokonać zakręt, niestety wjechał na przeciwny pas ruchu i uderzył w jadącego z przeciwka opla astrę – opowiada nadkom. Aleksandra Nowara, rzeczniczka rybnickiej policji.

Dzień wcześniej w miejscowości Katarzynowo w okolicach Ełku 20-letni mężczyzna na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Zginął na miejscu. Z ustaleń policji wynika, że przyczyną tragedii była prędkość.

Jak wynika z danych śląskiej  policji, w ciągu siedmiu miesięcy tego roku w tym regionie zginęło już 20 motocyklistów, a 158 zostało rannych. – Byli oni sprawcami niemal 200 wydarzeń drogowych – usłyszeliśmy w komendzie wojewódzkiej policji w Katowicach. Dla porównania, w tym samym okresie ub. roku na Śląsku zginęło 16 motocyklistów, a 185 zostało rannych.

Reklama
Reklama

Z kolei na terenie województwa świętokrzyskiego od początku roku doszło do 76 wypadków z udziałem motocyklistów, w których 11 osób zginęło, a 73 zostały ranne.

– Liczba śmiertelnych ofiar już teraz jest bardzo wysoka i zbliżona do liczby ofiar z całego 2012 roku. A do końca sezonu motocyklowego jeszcze daleko – zauważa podkom. Grzegorz Dudek, rzecznik świętokrzyskiej policji.

Co jest przyczyną wypadków z udziałem motocyklistów? Jak wylicza st. sierżant Janusz Nowobilski z wydziału ruchu drogowego w Krakowie, jest to przede wszystkim niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu czy niezachowanie odpowiedniej odległości między pojazdami. – Do tego należy dołożyć jeszcze uszkodzenia asfaltu, piach na jezdni oraz wzmożony ruch, i o wypadek nietrudno – tłumaczy podkom. Dudek.

Z kolei podinsp. Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji dodaje, że na wypadki wpływ ma też pogoda, ale i brak wyobraźni. – Zarówno ze strony motocyklistów, jak też i kierowców samochodów – wylicza.

Za skutki tragicznych wypadków nie zawsze odpowiadają sami motocykliści. Wczoraj w kieleckiej prokuraturze zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku usłyszał 26-letni Przemysław P. spod Kielc. W poniedziałek jadąc saabem na skrzyżowaniu ulic Łódzkiej i Olszewskiego w Kielcach zderzył się z motorowerem i uciekł z miejsca wypadku. Według policjantów kierowca wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Kierowca motoroweru po przewiezieniu do szpitala zmarł.

Policja dosyć szybko zatrzymała sprawcę wypadku. Był w domu i czuć było od niego alkohol.  Tłumaczył, że to nie on siedział za kierownicą.

Reklama
Reklama

– Nikt w to nie wierzy, w miejscu gdzie doszło do wypadku są miejskie kamery. Nagrały cały wypadek – przyznaje jeden z policjantów.

Policja prowadzi wiele akcji prewencyjnych, by zwiększyć bezpieczeństwo motocyklistów. W Krakowie organizowane są szkolenia, które prowadzi m.in. Monika Jaworska, mistrzyni Włoch w jeździe na motorze. – Przypominamy o przepisach obowiązujących na drodze. Pokazujemy skutki wypadków – mówi Janusz Nowobilski.

Akcje promujące bezpieczeństwo prowadzą też firmy komercyjne, np. Orlen. – Nie promujemy i nie faworyzujemy żadnej grupy na drodze, raczej pokazujemy pozytywy zachowania wzajemnego szacunku. Tym bardziej, że większość motocyklistów to także kierowcy – mówią przedstawiciele koncernu.

Dlaczego na drogach wciąż ginie tak dużo motocyklistów? – Do ludzi wciąż nie dociera, że nie są nieśmiertelni. Nie uczą się na błędach kolegów, rodziny, czy przyjaciół, którzy ucierpieli w wypadkach – tłumaczy Wojciech Pasieczny.

Dodaje, że wśród motocyklistów panuje przekonanie, że po to kupili sprzęt, by na nim przekraczać prędkość. – Ale za to liczba wypadków spowodowanych przez motocyklistów jest znacznie wyższa niż tych spowodowanych przez kierowców samochodów – tłumaczy Pasieczny.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama