To najgęściej zaludnione województwo w Polsce. Region nie może narzekać na infrastrukturę drogową, która jest lepiej rozwinięta niż w pozostałych częściach Polski.
– Mamy skrzyżowanie autostrad A4 i A1, a także większość połączeń między miastami – przyznaje „Rzeczpospolitej" poseł SLD Piotr Chmielowski. Zgadza się z nim poseł Marek Krząkała z PO, który przypomina, że dotąd fundusze unijne wykorzystywano właśnie na budowę dróg. – A w nowej perspektywie stawiamy na modernizację kolei – zapowiada.
Mimo to, jak zauważa Chmielowski, Śląsk wciąż nie ma połączenia linią cargo z Gdańskiem. – A zaraz Centralna Magistrala Kolejowa zostanie wyłączona z ruchu towarowego ze względu na Pendolino – podkreśla, ale zastrzega, że nie to jest największym problemem województwa.
– Najważniejsza jest kwestia górników i braku dużej inwestycji rozwojowej – twierdzi poseł SLD. Rację przyznaje mu Krząkała, który podkreśla konieczność utrzymania miejsc pracy w kopalniach. – Nasza gospodarka opiera się na węglu i długo się to nie zmieni – tłumaczy „Rzeczpospolitej". Jego zdaniem kopalnie nie powinny być zamykane, a restrukturyzowane i modernizowane. – Postawienie na czyste technologie węglowe to wielka szansa. Przy okazji wielkie straty poniesie Rosja, która sprzedaje nieprzerobiony surowiec – dodaje.
Trudności w realizacji tych zamiarów zauważa jednak poseł PiS Jerzy Polaczek. Zwraca uwagę na duże zadłużenie samorządu, który może nie być w stanie sfinansować tych inwestycji. ?– Gigantyczne zadłużenie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu problemów – twierdzi Polaczek i dodaje, że wpływ na stan skarbca ma m.in. konieczność utrzymywania Kolei Śląskich.
Te zarzuty odpiera jednak Krząkała. – Śląskie nie jest bardziej zadłużone niż pozostałe województwa. Są problemy z Kolejami Śląskimi, ale nie wpływa to na płynność finansową, a to jej utrzymanie jest najważniejsze – twierdzi.
Szansą dla regionu może być użeglowienie Odry. – To ogromny program inwestycyjny, który w gminach nadodrzańskich mógłby zapewnić nawet 80 tys. miejsc pracy – zachwala Chmielowski i tłumaczy, że otworzyłoby to drogę do taniego eksportowania węgla przez Gdańsk, a także rozbudziłoby rozwój infrastruktury nadrzecznej.
Zdaniem Polaczka nie ma na to jednak większych szans. – Żegluga śródlądowa w Polsce jest wciąż tematem niechcianym przez rząd. Przez to ta gałąź przemysłu zanika – kończy poseł PiS.
W miesiącu przedwyborczym codziennie opisujemy problemy regionów. Jutro – Świętokrzyskie.
Wyborcze informacje, analizy, wywiady: rp.pl/wybory2014