Reklama
Rozwiń
Reklama

Komorowski: runął nam świat

Wycie syren, dźwięk trąbki, wystrzały, przejmująca cisza - wszystko na cześć 96 ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Na warszawskim Placu Piłsudskiego w sobotę żegnały ich rodziny, władze i blisko 100 tysięcy ludzi.

Publikacja: 17.04.2010 02:48

Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Izabela Sariusz-Skąpska, Maciej Łopiński

Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Izabela Sariusz-Skąpska, Maciej Łopiński

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Córka Lecha i Marii Kaczyńskich - Marta, brat prezydenta - Jarosław i inni członkowie rodzin zajęli miejsca najbliżej ołtarza. Kiedy wchodzili na plac, ludzie wstali, rozległy się oklaski.

Nie było trumien. Nad Placem Piłsudskiego górowało tylko olbrzymie płótno, a na nim czarno-białe fotografie 96 osób, które zginęły.

O godz. 11.59, trębacz zagrał sygnał "Baczność". W samo południe plac zamilkł na dwie minuty. Potem trębacz zagrał utwór "Śpij kolego".

[wyimek][b][link=http://www.rp.pl/artykul/463111.html] Zobacz jak zapełniał się Plac Piłsudskiego[/link][/b][/wyimek]

Głos zabrał marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. - W tych dniach wszyscy czuliśmy to samo i tak samo - świat runął nam po raz drugi w tym samym miejscu świata. Trudno o bardziej dramatyczny symbol ciągłości polskich losów i walki o niepodległe państwo. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/460202,463326_Niedowierzanie__bol__rozpacz.html]Zobacz przemówienie marszałka[/link][/b]

Reklama
Reklama

- Zginęliście na posterunku - mówił z trudem powstrzymując łzy szef gabinetu prezydenta Maciej Łopiński. - Rzeczpospolita delegowała do Katynia swoich najlepszych przedstawicieli.

- Marylko, znałem Cię tyle lat, zawsze podziwiałem twoją mądrość, takt, niezależność poglądów; promieniowałaś ciepłem nie tylko na rodzinę, na nas wszystkich - wspominał Marię Kaczyńską. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/463325.html]Czytaj dalszą część przemówienia[/link][/b]

O swoim ojcu mówiła Izabela Sariusz-Skąpska, córka prezesa Federacji Rodzin Katyńskich. - Jego przesłanie nabrało siły testamentu. Rodziny Katyńskie nie pozwolą, aby pokonał je ból. Będą trwały - mówiła. - Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie... Słowa tej z serca płynącej modlitwy szeptały pokolenia Polaków - dodała. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/463324.html]Czytaj więcej[/link][/b]

Głos zabrał też premier Donald Tusk: To dla nas jest bardzo poważna próba. Ich świadectwem było Ich życie. Ale czym stanie się ich śmierć? - pytał. - To zależy od naszych serc i umysłów. Różnimy się wszyscy, ale najgłębszy sens wspólnoty musi przetrwać w nas, bo wtedy Ich śmierć nabierze szczególnego, najgłębszego sensu.

- Musimy sprostać największemu wyzwaniu - dobrze odczytać marzenia zmarłych, aby Polacy mogli je ponieść dalej. To największa rzecz, jaką możemy dla nich zrobić. I pamiętać. Będziemy pamiętać. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/460202,463148.html]Co jeszcze mówił premier? Zobacz tutaj[/link][/b]

Trzy salwy karabinowe zakończyły państwowe uroczystości żałobne. Orkiestra wojskowa odegrała marsz żałobny Chopina.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Abp Nycz: Polska potrzebuje pocieszenia[/srodtytul]

O godz. 13:00 rozpoczęła się msza święta. Celebrował ją nuncjusz apostolski w Polsce - abp Józef Kowalczyk, a koncelebrował Episkopat Polski.

- Polska tragedia zjednoczyła nas Polaków i ludzi na całym świecie - mówił metropolita warszawski, abp Kazimierz Nycz. - Stoimy na placu Piłsudskiego w Warszawie, pod krzyżem Chrystusa i chcemy usłyszeć jego słowa. Słowa o krzyżu i zmartwychwstaniu. Słowa najważniejszej, choć przecież niełatwej pociechy - mówił abp Nycz.

- Słyszymy słowa Jezusa o zmartwychwstaniu i życiu. To są jego słowa, którymi pocieszał siostry Łazarza po śmierci ich brata. Dzisiaj cała ojczyzna jest w sytuacji ewangelicznej Marii i Marty. Potrzebuje pocieszenia - powiedział.

Abp Kowalczyk odczytał [b][link=http://www.rp.pl/artykul/463165.html]homilię, którą miał wygłosić Dziekan Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano[/link][/b]. Wysłannik papieża Benedykta XVI z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nie przyleciał do Warszawy i nie weźmie udziału w jutrzejszym pogrzebie w Krakowie.

[srodtytul]Abp Michalik: śmierć ujawnia nowe wartości[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Śmierć 96 osób w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem ujawnia nam nowe wartości każdej z nich; cały naród je odkrył i głosi - powiedział abp Józef Michalik.

Podkreślił, że naród poprzez swoją obecność głosi, iż tragicznie zmarli byli ludźmi najwyższego szacunku, skoro w Polsce i na całym świecie reakcja na to wydarzenie pod Smoleńskiem jest tak niezwykła.

- Jest niezwykłym wzruszeniem, aż do łez płynących nawet z oczu, z których tych łez nie oczekiwaliśmy. Ba, podejrzewaliśmy, że nigdy z nich nie popłyną i pewnie za tę naszą zarozumiałość trzeba w sercu przeprosić, a za okazaną ludzkość, za szczerość ujawnionego człowieczeństwa, publicznie dziękować - powiedział abp Michalik.

[ramka][srodtytul]Uroczystości[/srodtytul]

[b]Kraków – niedziela[/b]

Reklama
Reklama

O godz. 14 początek mszy w bazylice Mariackiej.

Około godz. 16 kondukt żałobny przejdzie ulicą Grodzką na Wawel.

O godz. 17 uroczystości w katedrze wawelskiej.

O godz. 18 złożenie pary prezydenckiej w krypcie katedry.

[i]—js[/i][/ramka]

Reklama
Reklama

[ramka][b]Wszystkie informacje związane z uroczystościami pogrzebowymi i katastrofą prezydenckiego samolotu - [link=http://www.rp.pl/temat/460202.html" "target=_blank]rp.pl/tragedianarodowa[/link][/b][/ramka]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama