Reklama

Woda opada, ale fala idzie dalej. Szybciej niż przedtem

Na południu Polski woda w większości rzek opada, ale na powódź przygotowują się na północy. Problemem są nasiąknięte wodą wały. Dramatycznie wygląda sytuacja na zalanych terenach - ludzie czekają na pomoc

Aktualizacja: 20.05.2010 22:42 Publikacja: 20.05.2010 11:02

Cmentarz w Tarnobrzegu

Cmentarz w Tarnobrzegu

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Łokaj Krzysztof Łokaj

- Na terenach dotkniętych powodzią dużych opadów nie należy się spodziewać - uspokajał szef MSWiA Jerzy Miller. [wyimek][b][link=http://rp.pl/powodz]rp.pl/powodz [/link]- najświeższe informacje o zmieniającej się sytuacji [/b][/wyimek]

Mimo to sytuacja na zalanych terenach w okolicy Tarnobrzegu i Sandomierza wygląda bardzo źle. W wielu małych miejscowościach ludzie są uwięzieni w górnych partiach zalanych budynków. Trwa ewakuacja z udziałem motorówek, amfibii i śmigłowców, ale nie do wszystkich udało się jeszcze dotrzeć. - Czekamy na pomoc od rana - skarżyła się na antenie TVN 24 jedna z mieszkanek wsi Sokolniki.

[srodtytul] Rozkopywanie wałów, by woda mogła opaść[/srodtytul]

Trwa obrona wału na innej rzece w tym regionie - Łęgu. Prawdopodobnie przekopana zostanie część wału wiślanego w okolicach Zalesia Gorzyckiego, żeby woda, która przelewa się przez wał, mogła także wracać do koryta. Wówczas wał na rzece Łęg powinien się utrzymać, co uchroni same Gorzyce przed zalaniem.

Na Śląsku w zalanej wodą dzielnicy Czechowic-Dziedzic zdesperowani mieszkańcy rozkopali wał przeciwpowodziowy. Dzięki kilkumetrowej wyrwie woda szybciej wróci do koryta rzeki. Na razie obniżył się poziom rzeki Iłownica, ale woda nie zeszła z osiedla. Na miejscu pracowała koparka, a policja i straż miejska nie reagowały. Służby zareagowały po monitach, ale operator koparki nie został ujęty. Poszukuje go policja.

Reklama
Reklama

Pogarsza się i tak katastrofalna już sytuacja w Lanckoronie w powiecie wadowickim (Małopolskie). Na zboczach powiększają się osuwiska, które niszczą budynki. Coraz więcej ludzi godzi się na ewakuację.

- Trzy budynki w Podchybiu już legły w gruzach. Tam, a także w Łaśnicy zagrożonych jest około 50 dalszych. Fizycznie żaden z nich jeszcze się nie rozpadł, ale już nie nadają się do użytku. Ziemia pracuje - budynki osuwają się po kilka centymetrów na godzinę - powiedział rzecznik strażaków Jerzy Walczak.

Gmina błaga o przygarnięcie 40 bezdomnych rodzin. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/482396,482583_Bezdomni_powodzianie.html" "target=_blank]Czytaj więcej [/link][/b]

[srodtytul] Mniej wody w górnym biegu [/srodtytul]

[wyimek]Przeczytaj [b][link=http://www.rp.pl/artykul/482651.html]szczegółową informację[/link][/b] MSWiA o sytuacji powodziowej[/wyimek]Minister poinformował, że o godz. 5 rano Wisła - od źródeł do Zawichostu - wszędzie notowała spadki. Podkreślił, że rzeka w dół od Zawichostu jest jeszcze przed największa falą powodziową, ale przyrosty nie są tak duże jak w poprzednich dniach. To samo dotyczy dopływów Wisły, zwłaszcza prawostronnych. Te rzeki też opadają.

Przypomniał, że w kolejnych dniach fala powodziowa przesuwać się będzie wzdłuż Wisły. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/482662.html]Czoło fali doszło do Warszawy[/link][/b]. Stan wody w stolicy może osiągnąć wysokość 780 cm. Maksymalny poziom fala miała osiągnąć ok. godz. 21, ale najnowsze prognozy przesuwają ten moment na jutro nad ranem, a nawet po południu.

Reklama
Reklama

Przed stolicą na mazowieckim i lubelskim odcinku trwa walka o utrzymanie wałów. Fala powodziowa na Wiśle jest bardzo długa i może płynąć przez kilka dni, co potęguje ryzyko przesiąkania i uszkodzenia wałów. W Lubelskim najbardziej zagrożone są te miejsca, gdzie na wałach rozpoczęto prace remontowe - m.in. zerwano darń z powierzchni wałów. Chodzi o okolice Janiszowa i Zabełcza koło Annopola oraz wały w gminie Wilków.

[srodtytul]Ostrożnie w okolicy wałów[/srodtytul]

Szef MSWiA zaznaczył, że należy nadal zachować wielką ostrożność na wałach i w pobliżu wałów. - Pamiętajmy, że w tym obszarze Wisła ma wysokie stany od trzech dni. Wały po trzech dniach są tak nasiąknięte wodą, że są mało stabilne. To jest galareta - powiedział, prosząc by nikt bez potrzeby na wały nie wchodził ani nie wjeżdżał na nie ciężkim sprzętem.

- Nawet wstrząsy w pobliżu wałów mogą doprowadzić do katastrofy - podkreślił.

Zaapelował do mieszkańcy terenów zagrożonych powodzią decydowali się na ewakuację odpowiednio wcześnie.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama