Embraer, którym leciała część rodzin wylądował po godz. 22 w Warszawie - poinformowała Marta Marczak z biura prasowego PLL LOT.
Pozostali pielgrzymi czekają w Witebsku. Samolot, którym powinni byli wracać miał lądować na Okęciu o 20.30, ale awarii uległ rozrusznik jednego z silników - poinformowała telewizja TVN 24. - Rejs nie mógł zostać zrealizowany z powodu wykrycia przed startem samolotu awarii rozrusznika jednego z silników. Zastępczy samolot z pielgrzymami na pokładzie wyląduje na warszawskim lotnisku około godziny 2.30 nad ranem - napisano w komunikacie.
Ostatecznie boeing z Warszawy do Witebska wystartował po godz. 23 z Warszawy. Samolotem ma powrócić do Polski m.in. prezydentowa Anna Komorowska.
- Kapitan samolotu, którym mieliśmy wrócić do Warszawy, poinformował nas, że nie może go uruchomić - powiedział Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek - Deresz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Dodał, że rodziny ofiar katastrofy, które w niedzielę udały się z pielgrzymką do Smoleńska, otrzymały informację, że z Warszawy wysłano już dodatkowy samolot. - Jesteśmy spokojni, podsumowujemy pielgrzymkę. - dodał Deresz.
W hotelach w Witebsku lokalne władze zarezerwowały 160 miejsc. Pasażerowie Boeinga mogliby w razie potrzeby w nich nocować.