Reklama

Zima: ofiary, korki, odwołane lekcje

Trzy osoby zmarły zatrute gazem. Na inną spadł fragment ośnieżonego dachu

Aktualizacja: 16.12.2010 02:07 Publikacja: 15.12.2010 18:41

Na trasie między Katowicami a Bielsko-Białą zdarzył się groźny wypadek. Na szczęście nikt nie ucierp

Na trasie między Katowicami a Bielsko-Białą zdarzył się groźny wypadek. Na szczęście nikt nie ucierpiał

Foto: PAP, Andrzej Grygiel Andrzej Grygiel

62-letnia mieszkanka małopolskiego Zatoru zniknęła z domu w nocy z wtorku na środę (prawdopodobnie wyszła zaczerpnąć świeżego powietrza). Rodzina wezwała policję i strażaków. Pies Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej Ochotniczej Straży Pożarnej z Kęt odnalazł nieprzytomną kobietę w zaspie niedaleko domu. Po upadku przysypał ją śnieg, dlatego najbliżsi nie mogli jej znaleźć. Skrajnie wyziębiona trafiła do szpitala.

Niewiele brakowało też do tragedii w Ciechanowie. Matka zostawiła 15-miesięczną córeczkę w samochodzie na 14-stopniowym mrozie. Dziecko uwolnili policjanci, których zaalarmowali przechodnie. Matce, która twierdzi, że utknęła w kolejce w aptece, grozi odpowiedzialność karna.

Nie udało się natomiast ocalić 50-letniego mężczyzny z Trzebnicy (Dolnośląskie), na którego spadł 20-metrowy płat dachu zakładu mięsnego. Jedną z przyczyn zawalenia się konstrukcji mógł być zalegający na dachu śnieg.

Śmiertelne żniwo zbierają też niesprawne piece węglowe i piecyki gazowe. W Nieświastowie koło Konina trzy osoby – 38-letni mężczyzna, jego 32-letnia siostra i 16-letnia siostrzenica – zmarły podczas snu zatrute czadem z węglowego pieca.

– Od początku roku w naszym województwie czad zabił 15 osób, 130 kolejnych uległo podtruciu. To najwyższe wskaźniki od lat – mówi Sławomir Brandt, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Poznaniu.

Reklama
Reklama

Z powodu śnieżycy w północnej Polsce w wielu szkołach odwołano lekcje. Tak było w pięciu miejscowościach powiatu słupskiego: Charnowie, Potęgowie, Objazdzie, Wytownie i Zaleskich. Poprzedniego dnia szkolne busy nie przebiły się przez zaspy i dzieci musiało odwieźć do domów wojsko. Lekcji nie ma też m.in. w gminach Białogard, Połczyn-Zdrój, Gryfice i kilku szkołach gminy Świdwin.

W wielu szkołach na Pomorzu frekwencja spadła o 40 proc. – Odradziłem siostrze spod Ustki posyłanie córki do szkoły. Dziecko może zamarznąć, jeśli autobus nie dotrze na przystanek – opowiada Karol Kruczkowski z Krakowa.

Kierowcy z Zachodniopomorskiego kolejny dzień stali w korkach. Po całonocnych opadach śniegu zablokowanych było kilka dróg wojewódzkich, m.in. na odcinku Dygowo – Wrzosowo (powiat kołobrzeski). Przejazd tarasowały tiry.

– Zbieram śnieg do butelki i rozpuszczam, żeby móc się napić, bo o jedzeniu nikt już nie marzy. Ale co powiedzieć dzieciom? – mówiła we wtorek wieczorem Radiu RMF FM pani Sylwia, która utknęła w gigantycznym zatorze na tej trasie.

Od ponad dwóch dni nieprzejezdna jest droga wojewódzka nr 120 na odcinku Gryfino – Mescherin. Tam z powodu wysokiego stanu Odry spowodowanego tzw. cofką doszło do podtopienia trasy.

Z kolei w Sosnowcu skończyła się sól do posypywania ulic.

Reklama
Reklama

Jest za to dobra wiadomość dla kierowców ze Szczecina: w czwartek i piątek będą zawieszone opłaty w strefie płatnego parkowania.

Mróz to też awarie. Kilka tysięcy mieszkańców podwarszawskiego Pruszkowa i stołecznego osiedla Reguły drugi dzień nie miało wody.

W czwartek znów ma padać śnieg, głównie na północnym zachodzie. Na Wybrzeżu ma wiać silny wiatr, na Pomorzu możliwe są zawieje, a w Sudetach – zamiecie śnieżne.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama