Reklama

Akademiki raczej nie dla kibiców

Nie wszystkie uczelnie udostępnią domy studenckie fanom piłki nożnej. Powód? Boją się zniszczeń

Aktualizacja: 15.02.2011 20:37 Publikacja: 15.02.2011 17:49

Sytuacja, w której studenci musieliby się przenosić z akademików podczas sesji, jest nie do zaakcept

Sytuacja, w której studenci musieliby się przenosić z akademików podczas sesji, jest nie do zaakceptowania – mówią władze Uniwersytetu Gdańskiego, który ma akademik blisko stadionu PGE Arena. I tłumaczą, że zmiana organizacji roku akademickiego wiąże się z ogromnymi problemami

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman

Uczelnie w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku zastanawiają się, czy zmienić kalendarz przyszłego roku akademickiego z powodu piłkarskich mistrzostw Europy, które potrwają od 8 czerwca do 1 lipca 2012 r.

Minister nauki prof. Barbara Kudrycka już jesienią 2010 r. prosiła rektorów o rozważenie takiej organizacji roku akademickiego 201012, by nie kolidowała z terminarzem Euro. "Umożliwiłoby to zaangażowanie studentów w organizację mistrzostw oraz komercyjne wykorzystanie domów studenckich jako miejsc zakwaterowania dla kibiców" – pisała.

– Zachęcamy uczelnie do uwzględnienia Euro 2012 w kalendarzu roku akademickiego, by umożliwić udostępnienie akademików kibicom i turystom. Szacujemy, że w miastach, które organizują imprezy, jest ok. 100 tys. miejsc w domach studenckich – mówi Bartosz Loba, rzecznik resortu nauki. – To może być znakomita promocja dla uczelni. Takie zaplanowanie roku akademickiego ułatwi też studentom zaangażowanie się w pracę w wolontariacie albo po prostu kibicowanie, oczywiście po zdaniu egzaminów.

O pomoc uczelni w organizacji Euro proszą też organizatorzy. – Chcielibyśmy, żeby uczelnie udostępniły akademiki dla kibiców. W ten sposób zwiększyłaby się liczba tańszych miejsc noclegowych – mówi Michał Brandt z gdańskiego Biura ds. Euro 2012.

– Wspólnie z czterema miastami, w których odbędą się mecze, przedstawimy uczelniom ofertę w sprawie wykorzystania akademików podczas Euro. Rozmowy cały czas trwają – dodaje Rafał Rosiejak, krajowy koordynator ds. zakwaterowania kibiców ze spółki PL 2012. Przekonuje, że dla uczelni byłby to dobry biznes: – Normalnie miejsce w akademiku kosztuje średnio ok. 400 zł za miesiąc. A podczas Euro może to być nawet 40 – 50 euro za dobę.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Wolą wynająć policji[/srodtytul]

Jednak nie wszystkie uczelnie dadzą się skusić i udostępnią akademiki kibicom. – Co roku 30 – 40 proc. naszych studentów zostaje latem w akademikach. Nie rozstrzygnięto też sprawy pokrycia kosztów ewentualnych zniszczeń – mówi Anna Korzekwa, rzecznik Uniwersytetu Warszawskiego (3 tys. miejsc w akademikach). Dodaje, że UW jest wciąż gotowy na negocjacje z organizatorami Euro. Uczelnia nie zamierza jednak zmieniać z powodu mistrzostw daty inauguracji roku akademickiego ani przesuwać letniej sesji w 2012 r. Władze Uniwersytetu Gdańskiego także na razie nie widzą możliwości wynajęcia akademików kibicom. – Sytuacja, w której studenci musieliby się przenosić z akademików w czasie sesji egzaminacyjnej, jest nie do zaakceptowania – wyjaśnia Beata Czechowska-Derkacz, rzecznik Uniwersytetu Gdańskiego. – Na UG, uczelni, która ma 33 tys. studentów i doktorantów oraz 3 tys. pracowników, przesunięcie roku akademickiego wiąże się z poważnymi problemami, łącznie z przesuwaniem terminów rekrutacji.

UG chętniej niż kibicom wynajmie akademiki policji. – Odbyły się już wstępne rozmowy. Jest to o tyle zasadne, że jeden z naszych akademików znajduje się dość blisko stadionu – mówi Czechowska-Derkacz.

Decyzji w sprawie akademików nie podjął jeszcze Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (ponad 1,7 tys. miejsc). – W kwestii organizacji roku akademickiego 201012 trwają rozmowy między rektorem i prorektorami – mówi Dominika Narożna, rzecznik UAM.

Kibiców przyjmie za to Uniwersytet Wrocławski (2,3 tys. miejsc). Rozważa początek roku akademickiego ok. 26 września i zakończenie go przed Euro. – Nie wynajmiemy wszystkich akademików, by mogli w nich zostać studenci, ale część na pewno – mówi Jacek Przygodzki, pełnomocnik rektora UWr ds. współpracy z mediami. – Pieniądze z wynajmu trafią na fundusz świadczeń socjalnych i skorzystają z nich studenci.

[srodtytul]Niech się ubezpieczą[/srodtytul]

Reklama
Reklama

– Uczelnie w Polsce są autonomiczne i nikt ich do udostępnienia miejsc kibicom nie zmusi – komentuje Brandt. – W tej sytuacji też sobie poradzimy z zakwaterowaniem fanów.

Rosiejak uważa, że mówienie o zniszczeniach, jakich mają dokonać kibice, to przesada. – Myślę, że studenci podczas niejednej imprezy w akademiku potrafią dokonać znacznie większych zniszczeń niż goszczący tam przez kilka dni kibice – śmieje się. – Jeśli uczelnie obawiają się zniszczeń, to powinny się od nich po prostu ubezpieczyć.

Organizatorzy mają nadzieję, że uczelnie w miarę szybko podejmą decyzje, czy chcą gościć kibiców. – Liczymy, że wyjaśni się to w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, żebyśmy wiedzieli, na czym stoimy – mówi Brandt.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama