Reklama

Nota do strony rosyjskiej wskaże czego brak śledczym

Premier zapowiedział, że ministrowie wesprą prokuratorów. Zostanie też wystosowana nota do Rosji z wykazem dokumentów, których nie dostali

Publikacja: 21.04.2011 21:40

Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

– Jestem przekonany, że materiały zgromadzone dotąd przez polską prokuraturę i komisję w sprawie katastrofy smoleńskiej pozwolą dojść do prawdziwych jej przyczyn – ocenił wczoraj premier Donald Tusk na wspólnej konferencji z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Jednak rząd zamierza wesprzeć śledczych, by uzyskali od strony rosyjskiej brakujące materiały, o które zabiegają.

O taką pomoc prosił premiera prokurator generalny.

– Jest to jedna z najbardziej skomplikowanych spraw, z jaką mieliśmy do czynienia jako państwo polskie w całej naszej historii – ocenił Tusk. I przyznał, że współpraca ze strony instytucji rosyjskich nie jest idealna. – Są momenty lepsze i gorsze – ocenił. Dodał, że bez zastrzeżeń współpraca z Rosjanami układała się do czerwca.

Teraz polscy śledczy wciąż czekają na dokumenty potrzebne im w postępowaniu. – Dosłownie w tej chwili pisana jest nota, która zinwentaryzuje te prośby, które były do strony rosyjskiej kierowane od czasu wypadku i na których realizację jeszcze oczekujemy. Mamy nadzieję na życzliwe i skuteczne ich wypełnienie – mówił na konferencji minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Wykaz materiałów wymienionych w dokumencie ustaliła prokuratura. Najważniejsze –  według informacji "Rz" – są te dotyczące zakresu obowiązków i uprawnień kontrolerów z wieży lotniska Siewiernyj oraz samego wyposażenia lądowiska. W nocie ma być też mowa o czarnych skrzynkach i wraku.

Reklama
Reklama

Śledczy we wnioskach do strony rosyjskiej prosili o zwrot skrzynek, ich wypożyczenie lub zgodę na zbadanie ich w Moskwie. Rosjanie milczą – nie ma odmowy, ale też i zgody.

– Dobrze byłoby, gdyby dostęp do oryginalnych czarnych skrzynek był zagwarantowany – stwierdził premier. Ale zaznaczył, że Polska ma dostęp do zawartości skrzynek Tu-154M dzięki kopiom ich zapisów.

Seremet przyznał, że gdyby strona rosyjska przekazała oryginały, "spełniłoby to oczekiwania formalne", jakie zgłosili biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, którzy badają nagrania.

– Oprócz czarnych skrzynek i wraku szczególnie ważne są wszystkie materiały dotyczącego tego, co 10 kwietnia działo się na wieży lotniska w Smoleńsku – mówi "Rz" adwokat Małgorzata Wassermann, córka posła Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie. – Przecież wciąż nie wiemy, ile osób tam było i dlaczego rosyjscy kontrolerzy zapewniali polską załogę, m.in. że jest na "kursie i ścieżce", kiedy tak nie było.

Premier zobowiązał też ministrów: spraw zagranicznych i sprawiedliwości, do pełnego zaangażowania i pomocy w przygotowaniu majowej wizyty Seremeta w Rosji.

Prokurator generalny będzie w Moskwie od 17 do 19 maja. Podczas spotkań ze stroną rosyjską ma m.in. poruszyć sprawę dostępu polskich biegłych do oryginałów czarnych

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama