Reklama

Czy prezydent wiedział o złej pogodzie?

Wracają plotki, że zapis ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich ma zostać ujawniony tuż przed wyborami

Publikacja: 28.09.2011 03:30

Czy prezydent wiedział o złej pogodzie?

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Niektórzy politycy PiS nieoficjalnie mówią, że w sobotę, 8 października, dzień przed wyborami, w trakcie ciszy wyborczej, ma zostać ujawniony zapis rozmowy, którą pół godziny przed katastrofą smoleńską odbył przez telefon satelitarny prezydent Lecha Kaczyński z bratem Jarosławem. Ujawniony stenogram miałby się pojawić w zagranicznych mediach i podobno wskazywać, że lider PiS naciskał na głowę państwa, by mimo złej pogody Tu-154M wylądował w Smoleńsku.

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla najnowszego „Uważam Rze" powiedział, że nie słyszał o takich plotkach. „Jeśli ta rozmowa nie zostanie sfałszowana, to nie przyniesie nic nowego" – stwierdził. Po raz kolejny podkreślił, że dotyczyła stanu zdrowia ich matki Jadwigi Kaczyńskiej i trwała 25 s, po czym  połączenie zostało zerwane.

Istotne w tej sprawie jest  znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy prezydent podczas rozmowy z bratem wiedział o fatalnej pogodzie panującej nad smoleńskim lotniskiem. Najprawdopodobniej nie miał takich informacji. Rozmowa braci Kaczyńskich odbyła się bowiem między 8.18 a 8.20, czyli niespełna pół godziny przed katastrofą. Wówczas, jak wynika ze stenogramów z czarnych skrzynek Tu-154M, załoga wiedziała tylko, że nad Smoleńskiem jest mgła. Jednak o tym, że warunki się pogarszają, dowiedziała się już po zakończeniu rozmowy braci Kaczyńskich – m.in. od załogi jaka-40, który w Smoleńsku wylądował wcześniej.

Także wizyta w kokpicie Tu-154M Mariusza Kazany, dyrektora protokołu dyplomatycznego,  któremu powiedziano o złej pogodzie, miała miejsce kilka minut po tej rozmowie.

Plotki o ujawnieniu rzekomo kompromitującego zapisu ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich krążą wśród dziennikarzy i polityków już od wielu miesięcy. Najpierw sugerowano, że zostanie upubliczniona przez rosyjski MAK, potem, że znajdzie się w raporcie komisji Jerzego Millera. Nic takiego nie nastąpiło. Wydaje się więc, że cała sprawa to tylko niepotrzebne podgrzewanie atmosfery i kolejny przykład wykorzystywania katastrofy smoleńskiej do walki politycznej.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo, czy strona polska w ogóle ma zapis tej rozmowy. Prokuratura wojskowa badająca okoliczności katastrofy nie udziela informacji na ten temat.

Według mecenasa Bartosza Kownackiego, pełnomocnika niektórych rodzin ofiar tragedii smoleńskiej, polscy śledczy nie mają takiego materiału.

– Być może nagranie znajduje się w tajnej części śledztwa, ale jest to mało prawdopodobne – uważa.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama