Łuk jak ojciec i matka

Koreańczyk Im Dong-Hyun ma wadę wzroku, ale dziś walczy o złoto

Publikacja: 02.08.2012 21:00

Im Dong-Hyun jest już dwukrotnym mistrzem olimpijskim w drużynie

Im Dong-Hyun jest już dwukrotnym mistrzem olimpijskim w drużynie

Foto: AFP

- Nie mam białej laski ani psa przewodnika. To niemiłe, gdy ludzie mówią, że jestem niepełnosprawny - nie ukrywa 26-letni łucznik.

Powiedzieć, że jest krótkowidzem, to mało. By lewym okiem zobaczyć obiekt tak jak osoba bez wady wzroku, musiałby stanąć dziesięć razy bliżej. Prawym okiem widzi trochę lepiej, ale idealne też nie jest. - Kiedy patrzę na tarczę, wygląda ona jak zbiór kolorów wrzuconych do wody. Granice nie są czytelne, a linie oddzielające kolory rozmazane - opowiadał w rozmowie z telewizją BBC.

Ale już się do tego przyzwyczaił. I udowadnia, że sokoli wzrok nie jest potrzebny, by zostać światowej klasy łucznikiem. Wystarczy chłodny, analityczny umysł i intuicja. - Dopóki rozróżniam kolory, wszystko jest w porządku. Problemów z jazdą samochodem też nie ma (chwali się, że nie spowodował jeszcze żadnego wypadku). Z trafieniem do tarczy również. Mimo że jej środek - jak sam obrazowo opisuje - jest niewiele większy od grejpfruta, a strzela się z odległości 70 m.

Na jego temat powstało wiele nieprawdziwych historii. Koreańscy dziennikarze śmieją się, że nie rozpoznaje ich z bliska. - Nie jestem niewidomy. Widzę po prostu jak starsi ludzie. Myślicie, że gdybym rzeczywiście stracił wzrok, brałbym udział w igrzyskach? Raczej wystąpiłbym w paraolimpiadzie. Tam miałbym większe szanse na złoto - przyznaje wicelider światowego rankingu i prosi: - Skupcie się na moim talencie, a nie na wzroku.

A talent bez wątpienia ma. Jest dwukrotnym mistrzem olimpijskim w drużynie (2004, 2008), cztery razy wygrywał mistrzostwa świata i igrzyska azjatyckie. Do Londynu pojechał po dwa medale. Jeden już ma: w sobotę zdobył brąz z drużyną. Teraz marzy o złocie w rywalizacji indywidualnej, pierwszym w historii męskiego łucznictwa dla Korei Południowej. - Jeśli będę miał trochę szczęścia, uda mi się to - zapowiada. W kwalifikacjach do jutrzejszych zawodów poprawił o trzy punkty swój rekord świata - 699 pkt w 72 strzałach.

- Łucznictwo jest dla mnie wszystkim, dało mi sławę i pieniądze. Jest dla mnie jak ojciec i matka - powtarza Im. Trenować zaczął w wieku 10 lat, za namową nauczyciela. W mieście Cheongju, 100 km na południe od Seulu, ćwiczy po sześć, siedem godzin dziennie. Po zajęciach idzie jeszcze na siłownię. Wzmacnia mięśnie, podnosząc ciężary. W ubiegłym roku przeszedł operację ramienia.

Koreańczycy przygotowywali się do igrzysk w znakomitych warunkach. Wybudowali nawet replikę obiektu Lord's Cricket Ground, na którym walczą w Londynie łucznicy. By poczuć atmosferę turnieju, zawodnicy trenowali przy pełnych trybunach, a spiker wyczytywał ich nazwiska po angielsku.

I tylko jednego nie przewidzieli. - Nie byliśmy w stanie zrobić sztucznego wiatru - mówi ze smutkiem trener Oh Seon-Tek po tym, gdy jego drużyna przez złe warunki nie obroniła tytułu. W półfinale przegrała z USA.

Im zapytany przed wyjazdem na igrzyska, z czym kojarzy mu się Wielka Brytania, odpowiedział: „To kraj dżentelmenów i brzydkiej pogody". Może od dziś będzie mu się kojarzył także z wielkim sukcesem.

- Nie mam białej laski ani psa przewodnika. To niemiłe, gdy ludzie mówią, że jestem niepełnosprawny - nie ukrywa 26-letni łucznik.

Powiedzieć, że jest krótkowidzem, to mało. By lewym okiem zobaczyć obiekt tak jak osoba bez wady wzroku, musiałby stanąć dziesięć razy bliżej. Prawym okiem widzi trochę lepiej, ale idealne też nie jest. - Kiedy patrzę na tarczę, wygląda ona jak zbiór kolorów wrzuconych do wody. Granice nie są czytelne, a linie oddzielające kolory rozmazane - opowiadał w rozmowie z telewizją BBC.

Pozostało 82% artykułu
Wydarzenia
Bezczeszczono zwłoki w lasach katyńskich
https://track.adform.net/adfserve/?bn=77855207;1x1inv=1;srctype=3;gdpr=${gdpr};gdpr_consent=${gdpr_consent_50};ord=[timestamp]
Materiał Promocyjny
GoWork.pl - praca to nie wszystko, co ma nam do zaoferowania!
Wydarzenia
100 sztafet w Biegu po Nowe Życie ponownie dla donacji i transplantacji! 25. edycja pod patronatem honorowym Ministra Zdrowia Izabeli Leszczyny.
Wydarzenia
Marzyłem, aby nie przegrać
Materiał Promocyjny
Bank Pekao wchodzi w świat gamingu ze swoją planszą w Fortnite
Materiał Promocyjny
4 letnie festiwale dla fanów elektro i rapu - musisz tam być!