Reklama

Ekshumacja Anny Walentynowicz - śledczy zbadają dwa ciała

W ramach ekshumacji zwłok Anny Walentynowicz śledczy będą musieli otworzyć trumny dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej

Aktualizacja: 13.09.2012 17:40 Publikacja: 13.09.2012 17:06

Ekshumacja Anny Walentynowicz - śledczy zbadają dwa ciała

Foto: Fotorzepa, Bartosz Siedlik

Grób legendy "Solidarności" znajduje się w Gdańsku, gdzie do ekshumacji dojdzie o godzinie 3 nad ranem w poniedziałek 17 września. Rodzina dostała też informację o kolejnej - dzień później o 5 rano w Warszawie.

- Po raz pierwszy jedna z rodzin ofiar katastrofy będzie uczestniczyła w dwóch ekshumacjach. Jest to dla niej bardzo bolesne - ocenił pełnomocnik syna i wnuka Walentynowicz mecenas Stefan Hambura.

Bliscy nie zostali poinformowani czyjego grobu dotyczy druga ekshumacja. Do Warszawy zostaną przywiezieni z Bydgoszczy (gdzie odbędą się badania sekcyjne ciała ekshumowanego w Gdańsku) przez wojskowych śledczych. Jak wynika z informacji rp.pl chodzi o grób na Powązkach. Tylko jedna kobieta, która zginęła w katastrofie, została pochowana w Warszawie na innym cmentarzu. W momencie katastrofy była ona jednak dużo młodsza od Walentynowicz.

Hambura spotkał się dziś z prezydium sejmowego zespołu badającego katastrofę, którym kieruje poseł PiS Antoni Macierewicz. W wydanym oświadczeniu, szef biura zespołu Bartłomiej Misiewicz napisał, powołując się na słowa adwokata, że "prokuratura ocenia, iż osoba pochowana w grobie rodzinnym Anny Walentynowicz na cmentarzu Gdańsk 'Srebrzysko' jest kimś innym niż założycielka 'Solidarności'".

Kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej nie chciał tego potwierdzić. - Prokuratura nie udziela informacji przed dokonaniem czynności - stwierdził. Zapewnił, że prokuratorzy ujawnią więcej szczegółów na spotkaniu z dziennikarzami, które zaplanowane jest na wtorek, po dokonaniu drugiej ekshumacji.

Reklama
Reklama

Poseł PiS Jacek Świat, który w Smoleńsku stracił żonę Aleksandrę Natalli-Świat, jest zbulwersowany możliwością takiej zamiany. - Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy mamy do czynienia z takim niechlujstwem, być może z barbarzyństwem, a być może z celowym działaniem. Bo jak to nazwać, kiedy rodziny nie wiedzą kto leży w trumnach, które z bólem odprowadziły na cmentarz - stwierdził.

O powtórne badanie sekcyjne zwłok Anny Walentynowicz wnioskowała jej rodzina po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną przysłaną z Rosji. Zdaniem bliskich informacje w niej zawarte dotyczą innej osoby. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie przychyliła się do tego wniosku, ale zrobiła to z urzędu.

Nie wiadomo, czy śledczy uwzględnią prośbę o przeprowadzenie konkretnych badań, z którym dziś wystąpił mecenas Hambura. - Wniosek jest obecnie analizowany przez prokuratorów, co oznacza, że nie został dotychczas rozstrzygnięty procesowo - poinformował rzecznik NPW płk Zbigniew Rzepa. Wcześniej prokuratorzy odrzucili postulat Hambury o dołączenie do grona biegłych znanego amerykańskiego patologa prof. Michaela Badena.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama