Do zbrodni doszło w kwietniu ubiegłego roku – na parkingu pod Józefowem znaleziono w nocy taksówkę. Auto było otwarte. Kilkadziesiąt metrów dalej leżało ciało kierowcy. Miał liczne rany zadane nożem.

Po kilku godzinach  policjanci namierzyli ostatniego pasażera taksówki, młodego Ormianina, który nie potrafił powiedzieć, dlaczego zabił.  Prokurator żądał dla zabójcy dożywocia. Sąd się na to zgodził. Wyrok nie jest prawomocny.