Reklama

Chemiczne świństwa w marihuanie

Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura do spraw Przeciwdziałania Narkomanii

Publikacja: 23.09.2013 02:54

Chemiczne świństwa w marihuanie

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Co trzeci uczeń wie, że w jego szkole zażywa się narkotyki. O narkotykach ostatnio znów dużo się mówi. Jaki wpływ na młodych ludzi ma kampania dotycząca depenalizacji marihuany?

Piotr Jabłoński:

Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii wydało dwa lata temu raport o negatywnej roli ośrodków opiniotwórczych. Dostało się w nim właśnie politykom promującym depenalizację marihuany, ale jeszcze mocniej oberwały gwiazdy show-biznesu. Młodzi liczą się ze zdaniem polityków głównie wtedy, gdy ci mówią to, co młodzież chce usłyszeć. Ze zdaniem swoich ulubionych muzyków liczą się dużo bardziej. Z tego raportu wynika, że rzeczywiście wpływ osób znanych jest istotny i ma duże przełożenie na to, co młodzież myśli o narkotykach.

Reklama
Reklama

Liberalne środowiska jednak nie mówią, że wszystkie narkotyki są niegroźne, i nie chcą wcale ich legalizacji. Żądają jedynie depenalizacji marihuany.

Przypomnijmy jednak, że legalizacji marihuany nie dokonano nigdzie na świecie. Pojawiają się czasem takie informacje w mediach, ale to jedynie pomieszanie pojęć. Dorośli rozumują wciąż bardzo prosto: narkotyki są złe i koniec. Młodzież zaś nie wrzuca już wszystkich narkotyków do jednego worka. Jeśli uważa, że są złe, to dlatego, że mogą powodować złe skutki, jak uzależnienie. Inaczej jednak młodzi ludzie traktują eksperymentowanie z narkotykami – uważają to za zabawę. Wciąż tematem tabu są twarde używki – młodzież rzadko myśli o zażywaniu heroiny, ale marihuana stała się już dla nich zwykłym elementem codzienności, traktowanym podobnie jak alkohol.

Czy walka o depenalizację „trawki" to czysty populizm, czy efekt realnych zmian społecznych?

Wszystko po trochu. Faktem jest, że następują zmiany cywilizacyjne, kulturowe. Coraz więcej dorosłych miało doświadczenia z narkotykami, przede wszystkim z marihuaną, ale nie tylko.

Ci ludzie nie chcą żyć w zakłamaniu i po kryjomu palić jointy. Nie zawsze jednak widzą zagrożenia społeczne, jakie niosłoby spełnienie ich postulatów.

Reklama
Reklama

Jak więc rozmawiać z młodzieżą o narkotykach?

Na pewno szczerze; mówić prawdę. Nigdy nie dotrzemy do wszystkich, jednak gdy będziemy mówić prawdę, to jest szansa, że będą nas słuchać. Nie możemy opowiadać o marihuanie tak jak o heroinie. Młody człowiek pomyśli sobie wtedy: mnie to nie dotyczy, ja tylko „popalam", nie jestem ćpunem. Trzeba jednak tłumaczyć, że marihuana, którą palą, jest sztuczna, wzmacniana chemicznie, zawiera mnóstwo okropnych świństw. Pokazujmy fakty – w końcu 30 proc. pacjentów ośrodków uzależnień w Europie Zachodniej trafia tam właśnie przez marihuanę.

Co trzeci uczeń zażywa narkotyki

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama