Reklama

Majdan mówi jednym głosem

Przeciwnicy władz muszą radykalizować działania. Inaczej stracą kontrolę nad manifestantami – mówi jeden z liderów Batkiwszczyny Mykoła Kniażycki.
Mykoła Kniażycki

Mykoła Kniażycki

Foto: Wikipedia

Rz: Czy przegrane głosowanie w sprawie wotum nieufności dla rządu to koniec waszej walki w parlamencie?

Mykoła Kniażycki: To się może szybko zmienić. Wielu posłów Partii Regionów zastanawia się, czy w przyszłości nie głosować z opozycją. Podobnie jest w obozie komunistów: być może nawet połowa posłów przyłączy się do nas w najbliższej przyszłości. W Partii Regionów wielu ludzi to koniunkturaliści związani z szefem administracji prezydenta Serhijem Lowoczkinem. Należał on do grupy polityków, z których część przed laty przyłączyła się do pomarańczowej rewolucji, a część postawiła na Janukowycza. Teraz mogą zmienić zdanie.  Dla nich ważne jest, aby być po stronie władzy i czerpać z tego korzyści. Teraz grunt zaczyna im się usuwać spod nóg, bo większość społeczeństwa jest przeciwko Rosji, za podpisaniem umowy stowarzyszeniowej z UE  albo po prostu przeciw Janukowyczowi. Na gwałt chcą się odnaleźć w nowym układzie. Prezydent miał nadzieję, że dzięki Lowoczkinowi będzie kontrolował media. Okazało się, że kanały telewizyjne, jak Inter, które były nam przeciwne, teraz zaczynają sprzyjać opozycji.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama