Sławomir Mentzen: Z Ryszardem Petru już nie debatuję

PiS ani opozycji wspierać nie będziemy – deklaruje Sławomir Mentzen, prezes Nowej Nadziei, współlider Konfederacji.

Aktualizacja: 15.09.2023 05:08 Publikacja: 14.09.2023 21:00

Dlaczego Konfederacja traci w sondażach?

W ostatnich tygodniach jest nas mniej w debacie publicznej. Wszyscy bardziej interesują się PiS i PO. Trudniej jest nam się przebić ze swoim przekazem, więc być może miało to jakiś wpływ na słabsze wyniki naszej partii. Mamy za tydzień wielką konwencję w Spodku w Katowicach i mam nadzieję, że tę stratę odrobimy.

Nie będzie pan już debatować z Ryszardem Petru?

Już raz z nim rozmawiałem i nie widzę powodu, żebym w kampanii wyborczej miał promować kandydata PSL z ostatniego miejsca w Warszawie. Ma on ofertę debaty od Jacka Bartyzela, naszego odpowiednika, jeśli chodzi o miejsce Petru na liście wyborczej i mam nadzieję, że z niej skorzysta.

Czytaj więcej

Ryszard Petru: Im bardziej Sławomir Mentzen odmawia debaty, tym bardziej mnie promuje

Czy Konfederacja chce likwidacji 800+?

Jesteśmy przeciwni waloryzacji 500+.

13. i 14. emerytury są niepotrzebne?

To są bardzo duże wydatki i w tym momencie nas na to nie stać. Jestem przeciwny temu, żeby niszczyć system emerytalny poprzez jednorazowe czy też dodatkowe świadczenia. Ten system powinien być zupełnie inny. Ludzie mieli dostawać tyle emerytury, ile odłożą w ZUS lub OFE. Tam nie było miejsca na jakieś 13., 14., 15. emerytury.

300+, laptop dla uczniów to też są niepotrzebne programy?

Przed 2015 rokiem nie było wyprawek, 300+, laptopów i jakoś ludzie żyli. Nawet dzieci się rodziło więcej niż obecnie, pomimo że ludzie zarabiali mniej niż obecnie. Wszystkie te projekty, propozycje PiS miały służyć wyłącznie temu, żeby więcej ludzi ich poparło w wyborach. One są zawsze wypuszczane przed wyborami, tak jak teraz 14. emerytura będzie wypłacana.

I PiS ma w sondażach coraz większe poparcie.

Tak, ale nie robiliby tego, gdyby nie mieli tego przeliczonego, że wpłynie to w jakiś sposób na wynik wyborczy. Ja się temu sprzeciwiam. To droga w złym kierunku. Jeżeli dalej tak jak obecnie wszystkie największe partie polityczne będą próbowały przekupywać Polaków ich własnymi pieniędzmi, to skończy się to bardzo źle.

Czytaj więcej

Nowy sondaż: Koalicja Obywatelska i Konfederacja z dużymi spadkami. PiS się umacnia

W przyszłym roku mamy zaplanowany deficyt na poziomie 165 mld zł i to przy bardzo optymistycznym założeniu, że PKB nam wzrośnie o 3 proc. – a obecnie mamy już dwa kwartały z rzędu spadku PKB – oraz że wzrosną mocno wpływy z PIT i VAT. Czeka nas więc bardzo wysoki wzrost zadłużenia. Już od przyszłego roku będziemy musieli co roku pożyczać 400 mld zł, bo spłacamy stary dług, zaciągamy dużo większy nowy i jeszcze po dużo wyższym koszcie. Stary był na 2–3 proc., a nowe zadłużenie jest emitowane na 6 proc., więc koszty odsetek od naszego długu publicznego będą drastycznie rosły.

Czyli jeżeli PiS wprowadzi swoje propozycje, to Polska będzie zadłużona na pokolenia?

Już jest. Dług przekroczy 2 bln zł. Kiedyś przez całe lata udawało się go utrzymać poniżej 1 bln zł, teraz nagle wskoczył na 2 bln i będzie tylko rósł. To jest bardzo zła polityka i niestety muszę powiedzieć, że Platforma Obywatelska zamierza ją kontynuować, bo Donald Tusk wprost mówi, że utrzyma wszystkie świadczenia PiS-u i dołoży jeszcze swoje nowe. Absolutnie nie jest to żadna dobra zmiana. Platforma próbuje utrzymać kurs PiS w kierunku państwa socjalnego.

Czy gdyby PiS przegrało wybory, to moglibyście z partiami opozycyjnymi stworzyć rząd lub wspierać je w głosowaniach, poza formalną koalicją?

Arytmetyka sejmowa od pół roku wygląda podobnie, tylko wcześniej wszyscy mieli nadzieję, że uda im się nas politycznie zabić różnymi metodami. To się nie udało. Nie wierzę w uśmiechy tej części sceny politycznej do nas. Pamiętam przekazy zarówno Andrzeja Dudy, jak i Rafała Trzaskowskiego pomiędzy pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich w 2020 roku. Obaj wtedy twierdzili, że są zwolennikami niskich podatków, nigdy nie zgodzą się na jakiekolwiek ich podwyżki. Trzaskowski mówił, że pod kątem gospodarczym jest mu blisko do Krzysztofa Bosaka, miało się wrażenie, że zaraz nawet powie, że z chęcią pójdzie w Marszu Niepodległości. Oni tak tylko mówią, my w to absolutnie nie wierzymy. My doskonale wiemy, kim są ci ludzie, co oni chcą robić. To są rzeczy, których my robić nie zamierzamy.

Dlaczego Konfederacja traci w sondażach?

W ostatnich tygodniach jest nas mniej w debacie publicznej. Wszyscy bardziej interesują się PiS i PO. Trudniej jest nam się przebić ze swoim przekazem, więc być może miało to jakiś wpływ na słabsze wyniki naszej partii. Mamy za tydzień wielką konwencję w Spodku w Katowicach i mam nadzieję, że tę stratę odrobimy.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Oficjalnie: Jacek Sutryk musi walczyć w II turze
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS w siedzibie partii świętuje sukces. Na scenie pojawił się Jacek Kurski
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS wygrywa w kraju, ale traci władzę w województwach
Wybory
Wybory samorządowe 2024. Jarosław Kaczyński: Nasze zwycięstwo to zachęta do pracy, a chcieli nas już chować
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Frekwencja do godziny 17 niższa niż pięć lat temu
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą