Pewien obywatel zwrócił się o podanie numerów telefonów służbowych zarówno stacjonarnego, jak i komórkowego Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, gdyż jak tłumaczył, nie może się skomunikować z tymi urzędnikami.
Biuro Ministra Sprawiedliwości poinformowało mężczyznę, iż z Ministrem można się skontaktować za pośrednictwem ministerstwa, a dane teleadresowe wszystkich departamentów i ich biur zostały wskazane w Biuletynie Informacji Publicznej pod adresem www.bip.ms.gov.pl.
Urzędnicy resortu sprawiedliwości wyjaśnili, iż telefon z którego korzysta minister jest przeznaczony przede wszystkim do kontaktów z Prezesem Rady Ministrów, szefami pozostałych resortów a także przedstawicielami innych instytucji państwowych. Jak podkreślono, ze względów bezpieczeństwa numer ten nie może być udostępniany osobom postronnym.
Taka odpowiedź nie zadowoliła obywatela, który złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Chciał, aby sąd zobowiązał Ministra Sprawiedliwości do podania numerów telefonów służbowych pod którymi „organ jest osiągalny i telefony odbiera". Uzasadniając swoją skargę, powołał się na przepisy Konstytucji i ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przekonywał, że numery powinny być mu udostępnione, a Minister Sprawiedliwości je ukrywa.
W odpowiedzi na skargę podkreślono, że Minister Sprawiedliwości posiada wykwalifikowany aparat urzędniczy, który realizuje obowiązki w imieniu Ministra.
Wojewódzki Sąd Administracyjny (sygn. akt II SAB/Wa 527/13) w wyroku z 28 maja 2014 r. przyznał rację Ministrowi Sprawiedliwości. – Rację ma organ wskazując, że numery telefonów służbowych Ministra Sprawiedliwości nie mają charakteru informacji publicznej – stwierdzono.
Jak wyjaśniono dalej, numery te są jedynie narzędziem w wykonywaniu obowiązków nałożonych na ministra, a więc służą do komunikowania się z innymi organami w Polsce i za granicą w każdym – wybranym lub wymuszonym okolicznościami czasie. – Podanie do publicznej wiadomości takiego numeru telefonu mogłoby doprowadzić do szeregu negatywnych skutków łącznie z zablokowaniem – zauważył sąd.
Zdaniem WSA żądanie obywatela nie sprowadzało się w istocie do uzyskania dostępu do numeru telefonu jako zbioru cyfr, ale dostępu do kontaktu z określoną osobą – Ministrem Sprawiedliwości. Tymczasem, dostęp ten z uwagi na charakter urzędu, a przede wszystkim rozliczne obowiązki państwowe, nie jest faktycznie możliwy – ani czasowo, ani logistycznie.
- Żądanie udostępnienia w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej numerów telefonu Ministra Sprawiedliwości, nie mogło zostać przez organ uwzględnione, gdyż numery te nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu cytowanej ustawy – podsumował WSA.