Reklama

Więzień chciał milion zł za warunki w celi. Zachorował i sprawa ruszy od nowa

Więzień, który domagał się miliona zł zadośćuczynienia za - jego zdaniem - niehumanitarne warunki w zakładzie, nie mógł stawić się na ogłoszenie wyroku, bo był chory. Sąd tego nie uwzględnił, więc sprawa zacznie się jeszcze raz.
Więzień chciał milion zł za warunki w celi. Zachorował i sprawa ruszy od nowa

Foto: Adobe stock

Sprawa dotyczyła więźnia, który domagał się pieniędzy od zakładu karnego z uwagi na złe warunki w trakcie izolacji. Wśród najbardziej dokuczliwych czynników wymieniał m.in. zbyt ciasne cele, cenzurowanie prywatnej korespondencji, brak jakiekolwiek intymności i osadzenie go w jednym pomieszczeniu z osobą chorą na chorobę zakaźną. Uznał, że stanowiło to naruszenie jego dóbr osobistych. Zakład kontrargumentował, że zarzuty odnoszą się jedynie do subiektywnego odczucia dyskomfortu, z którego wystąpieniem popełniający przestępstwo powinien się liczyć.

Milion zł za niehumanitarne warunki w więzieniu? 

Sprawa trafiła na wokandę Sądu Okręgowego w Elblągu, który oddalił powództwo więźnia. Ustalił, że na terenie zakładu nie dochodziło do nadużyć, o których wspominał. Przypomniał, że przy rozmieszczaniu osadzonych w celach pod uwagę brany jest ich wiek i płeć oraz fakt, czy wcześniej odbywali już karę pozbawienia wolności. Podkreślił, że cenzurowanie korespondencji w takim zakładzie nie odbywa się z naruszeniem przepisów prawa. Nie ma jednocześnie regulacji, które nakazywałyby izolację cierpiących na daną chorobę.

SO wyjaśnił, że do naruszenia godności osoby pozbawionej wolności pochodzi wtedy, kiedy jest traktowana przez funkcjonariuszy Służby Więziennej i administrację zakładu w sposób nieludzki lub poniżający. W takich wypadkach trzeba jednak ustalić, czy administracja ta dba o poprawę warunków w nim panujących. Niektórych uciążliwości – nawet jeśli nie powinny zaistnieć – nie da się ograniczyć, bo bywają one wynikiem problemów finansowych i koniecznych ograniczeń, wprowadzanych w placówkach w całym kraju.

Sąd przypomniał, że izolacja wiąże się z wieloma restrykcjami, ale kiedy więzień przebywa dokładnie w takich samych warunkach jak inni osadzeni, nie można mówić o jego dyskryminacji. Wystąpienie subiektywnych odczuć nie wystarczy, by stwierdzić, że czyjaś godność osobista została naruszona.

Czytaj więcej:

Sądy i Prokuratura Brunon Hołyst: Przestępczość rządzi się swoimi prawami

Pro

Reklama
Reklama

Nie stawił się w sądzie z powodu choroby. Rozprawa ruszy od nowa

Odwołując się od wyroku więzień podniósł między innymi, że rozprawa po której ogłoszony został wyrok w jego sprawie nie została odroczona, mimo że dzień wcześniej do sądu wpłynęło jego pismo z zaświadczeniem od lekarza. Wynikało z niego, że osadzony nie może stawić się na miejscu z powodu choroby.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał, że został on pozbawiony możliwości wypowiedzenia się i zajęcia stanowiska w sprawie. Dlatego jego apelacja jest zasadna, a sprawa musi zostać ponownie rozpoznana przez sąd pierwszej instancji. Osadzony miał rację argumentując, że zamknięcie rozprawy i wydanie wyroku pod jego nieobecność pozbawiło go możliwości obrony jego własnych praw.

Sygn. akt V ACa 534/21

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama