Reklama

Sąd: szkoła nie może ukrywać, jak doszło do wypadku ucznia

Protokół z informacjami o wypadku, jakiemu uległ uczeń szkoły nie jest jej wewnętrznym dokumentem, tylko wskazówką, jakich błędów unikać w przyszłości - wskazał wojewódzki sąd administracyjny.
Sąd: szkoła nie może ukrywać, jak doszło do wypadku ucznia

Foto: AdobeStock

WSA w Gdańsku nakazał udostępnienie protokołu z wypadku, któremu uległ jeden z uczniów, zestawienia dotyczącego urazów innych podopiecznych, jakich ci doznali w tym samym roku szkolnym. Udostępniona ma być też treść skargi prezydium rady rodziców, dotycząca dyrektora placówki. Dokumenty miały trafić do radnych podczas komisji rady miasta, w trakcie której rozpatrzona miała zostać z kolei sprawa skargi złożonej w związku z działalnością szkoły.

Wypadki uczniów w szkołach to nie tajemnica   

Zdalnego dostępu do spotkania chciała również skarżąca później w sądowej sprawie, która także wnosiła o możliwość zapoznania się z treścią dokumentów. Prezydent miasta utrzymywał jednak, że nie jest informacją publiczną ta dotycząca okoliczności, w jakich wydarzył się wypadek, ani rodzaju obrażeń, jakie odniósł poszkodowany. Tak samo patrzył na kwestię wyjaśnienia, jakich urazów doznali pozostali podopieczni. Jego zdaniem takie dane nie są związane z działalnością organizacji publicznej ani osób pełniących taką funkcję. Informacji publicznej, w ocenie prezydenta, nie dotyczy też skarga wniesiona przez rodziców.

Czytaj więcej:

Administracja Sąd: Ekspertyzy usterek w szkole to informacja publiczna

Pro

WSA uznał, że skarga wnioskującej na tę decyzję zasługuje na uwzględnienie. Przypomniał, że publiczne liceum prowadzone przez jednostkę samorządu terytorialnego realizuje zadania publiczne w zakresie edukacji, a więc odmowa o udostępnianiu dokumentów z danymi, do których wzgląd gwarantuje ustawa o dostępie do informacji publicznej, jest nieuprawniona. - W ocenie sądu skarga dotycząca działań bądź zaniechań określonej osoby kierującej szkołą ponadpodstawową, dotyczy w swej istocie zagadnień związanych z prawidłowym funkcjonowaniem takiej szkoły – podkreślił WSA.

Co robić, by wypadki w szkołach się nie powtarzały 

Sąd podkreślił ponadto, że protokół powypadkowy zawiera informacje, które pomogą ustalić przyczyny samego zdarzenia i zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. Zaznaczył, że takiego dokumentu nie można postrzegać jako stricte wewnętrznego, sporządzonego tylko na potrzeby szkoły. Zaś sam rejestr - oprócz danych dotyczących poszkodowanych, daty zdarzenia, opisu, okoliczności i zakresu udzielonej pomocy - mówi też o środkach zapobiegawczych i wydanych zarządzeniach, które również mają zapobiec wypadkom w przyszłości. Mogą znaleźć się tam również informacje wskazujące na nieprawidłowości w funkcjonowaniu szkoły.

Reklama
Reklama

Sygn. akt: III SAB/Gd 125/23

Czytaj więcej:

Administracja Ocenianie w szkole to informacja publiczna

Pro

Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Sądy i trybunały
Czy sędziowie mogą pracować lepiej i szybciej? Adwokaci: tak
Dobra osobiste
„Ołowiane dzieci”: rodzina lekarki kontra Netflix. Prawnik o szansach pozwu
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama