We wtorek po południu rząd zgłosił autopoprawkę do pakietu zmian w ustawach podatkowych, zwanych Polskim Ładem. Przewidują one m.in. nałożenie dodatkowego podatku od przychodów podatników CIT, którzy wykazują niską rentowność. Rząd zaproponował, by z tej dodatkowej daniny wyłączyć m.in. kopalnie, firmy eksploatujące statki powietrzne i firmy obracające energią elektryczną.

Dla państwowych gigantów

W praktyce może tu chodzić o wprowadzenie ulgi przeznaczonej dla wielkich państwowych spółek, takich jak KGHM Polska Miedź, LOT, czy grup energetycznych. W nowej wersji projektu wskazano, że dla kalkulacji podatku nie będą brane pod uwagę transakcje objęte cenami regulowanymi (a takie dotyczące energii elektrycznej). W uzasadnieniu wskazano też, że „podatnicy, którzy większość przychodów uzyskują w związku w wydobywaniem surowców naturalnych, mogą doświadczać istotnie większych wahań rentowności niż inne podmioty", co jest uzasadnieniem ulgi dla kopalń. Z kolei ulgę dla LOT-u i innych linii usprawiedliwiono możliwą niezgodnością z międzynarodowymi umowami o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Czytaj też:

Czytaj więcej

Mateusz Morawiecki
Premier ogłosił szczegóły pakietu podatkowego „Polskiego Ładu” PiS

Według nieoficjalnych informacji pierwsze czytanie Polskiego Ładu miałoby się odbyć w Sejmie na posiedzeniu rozpoczynającym się 15 września. Pakiet zmian w podatkach miałby zostać uchwalony do końca września. Jednak do zamknięcia tego numeru „Rz" w porządku obrad na stronie internetowej Sejmu ten punkt się nie pojawił.

Pośpiech w uchwalaniu ustaw podatkowych mógłby naruszać przepisy o procesie legislacyjnym. Rząd nie nadał projektowi trybu pilnego, bo tego zabrania mu art. 123 konstytucji. Niemniej, nawet bez takiej formy, projekt i tak byłby dość szybko rozpatrywany, skoro wpłynął do Sejmu 8 września, a zaledwie tydzień później miałoby dojść do pierwszego czytania. Taki tryb prac mógłby naruszać art. 36 regulaminu Sejmu. Przepis ten wymaga, by w przypadku ustaw mających wpływ na działalność samorządów dać im 14 dni na zgłoszenie swoich opinii do projektu. Oznaczałoby to, że formalny początek sejmowych prac nad Polskim Ładem mógłby nastąpić najwcześniej około 22 września.

Na krawędzi procedury

Teoretycznie wspomniany przepis mógłby wstrzymać prace nad projektem, bo wpływ przewidywanych zmian na samorządy jest potężny: niemal 12 mld ubytku w ich kasie w 2022 r. i ponad 112 mld zł w ciągu dziesięciu lat.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Jednak, jak zauważa Marek Wójcik, pełnomocnik zarządu Unii Miast Polskich, przepis o 14-dniowych konsultacjach w praktyce stosuje się głównie do projektów poselskich, senackich i obywatelskich.

– My wyraziliśmy już swoje zdanie o Polskim Ładzie w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Było negatywne, a nawet więcej – podkreśla Wójcik.

Aby nowe przepisy o podatkach dochodowych mogły wejść w życie z początkiem 2022 r. (a takie jest założenie projektu Polskiego Ładu), powinny być uchwalone i opublikowane w Dzienniku Ustaw najpóźniej do końca listopada br. Jednak zdaniem ekspertów prace nad takim dużym projektem (259 stron, nie licząc wtorkowej autopoprawki) nie powinny toczyć się w pośpiechu. – Projekt ustawy to nie powieść, tego się nie czyta jednym tchem. Powinniśmy mieć co najmniej dwa tygodnie na spokojne zapoznanie się z projektem, by uniknąć tworzenia bubla prawnego – mówi posłanka Izabela Leszczyna (KO) z sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem w Sejmie

Opinia dla „Rzeczpospolitej"
Marek Kolibski, doradca podatkowy, partner w kancelarii KNDP

Projekt zwany Polskim Ładem zawiera wiele atrakcyjnych dla podatników rozwiązań, w tym korzystniejszą wersję tzw. estońskiego CIT czy przepisy abolicyjne. Równocześnie jednak wiele propozycji zostało sformułowanych w sposób nieprecyzyjny, zawiłym językiem. Niektóre zmiany, dotyczące choćby podatników prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, znacznie pogorszą ich sytuację finansową. Z tych względów projekt ten, bardzo obszerny, nie powinien być uchwalany w pośpiechu. Należy przewidzieć na skonsultowanie tak ważnych zmian sporo czasu, co najmniej kilka miesięcy. To istotne, tym bardziej że niektóre rozwiązania, w tym nowy podatek przychodowy, zostały ujawnione dopiero w ostatnich dniach. Pośpiech w uchwalaniu ustawy może przynieść wiele ryzyka w działalności przedsiębiorców związanych z niepewnością stosowania nieprecyzyjnego prawa, a to nikomu by nie służyło.