Ubezpieczyciel zamierza podwoić portfel inwestycyjny - daje sobie na to czas od półtora roku do trzech lat. W tej chwili w akcjach i papierach dłużnych PZU ma ulokowane 5,9 mld zł, a w nieruchomościach - niespełna miliard.
– Zamierzamy przemodelować nasz portfel inwestycyjny, główny nacisk kładąc na jego część dłużną – powiedział podczas spotkania prasowego Ryszard Trepczyński, członek zarządu PZU, odpowiedzialny za pion inwestycji. – Zamierzamy finansować duże przedsięwzięcia i zakup oraz restrukturyzację nieruchomości – dodał.
W jego ocenie budowa portfela zakładanej wielkości – czyli do 12,5 mld zł - powinna potrwać trzy lata, ale nie wyklucza, że okres ten może się skrócić lub wydłużyć. Wszystko zależeć będzie od sytuacji na rynku.
Powiększenie kwoty zainwestowanej w nieruchomości do 2 mld zł powinno zająć zakładowi półtora roku, ale - jak podkreśla Krzysztof Tokarski, dyrektor ds. inwestycji alternatywnych w PZU - jeśli trafi się duże przedsięwzięcie może to się stać dużo szybciej.
Firma nie chce zdradzać w co konkretnie będzie inwestować. Trepczyński przyznał jednak, że PZU nie skupia się na prostych sposobach finansowania przedsięwzięć.
– Szukamy szczęścia tam, gdzie trzeba coś zrestrukturyzować, gdzie ryzyko jest podobne jak w innych inwestycjach, ale premia dla firmy wyższa – wyjaśniał Trepczyński.
Krzysztof Tokarski stwierdził, że PZU konkuruje o inwestycje z Pekao SA i PKO BP.
– Do tej trójki trafiają zwykle zapytania o możliwości finansowania. Nie mogę podać kto i jakie zadania przed nami stawia, bo to tajemnica handlowa. Z pewnością jednak nie zamykamy się na żadną z branż – dodał Tokarski.
Z informacji „Rz" wynika, że PZU otrzymało zapytanie o możliwość restrukturyzacji od dużej sieci dystrybucji znanych marek. Ubezpieczyciel rozmawiał też z zagraniczną firmą, posiadającą w Polsce oddziały o możliwościach finansowania inwestycji. Zakład stara się skupiać na transakcjach powyżej 100 mln zł. Mimo, że nie zamyka się na żaden sektor, to najbardziej interesują go branże: energetyczna, infrastrukturalna, telekomunikacyjna oraz handel detaliczny i spożywczy. Czyli obszary, gdzie skala działalności jest duża.
Zmiana struktury portfela inwestycyjnego wynika z faktu, że na obligacjach i lokatach zarobki nie są już tak wysokie, jak kiedyś. PZU woli wejść w rolę banku inwestycyjnego. W tym celu stworzył zespół dwudziestu specjalistów ściągniętych z renomowanych instytucji finansowych, w tym z największych firm doradczych.
Dotąd PZU pożyczał pieniądze m.in. na zakup Polkomtela, finansował Grupę Azoty i Empik.