To sedno piątkowej uchwały siedmiu sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego.

Uchwała może mieć duże znaczenie dla likwidacji szkód powypadkowych, ale też kalkulowania ceny polis pojazdów wielofunkcyjnych.

Problem bierze się stąd, że na ulicach i placach budów porusza się dużo takich pojazdów, a często stojąc wykonują zadania właściwe np. dla dla koparki, czy podnośnika. I powodują wiele wypadków, często bardzo poważnych i kosztownych, choćby dlatego, że są cięższe niż zwykłe auto. Czy jednak polisa OC ubezpieczenia komunikacyjnego obejmuje takie niekomunikacyjne szkody?

Art. 436 § 1 kodeksu cywilnego oraz art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych stanowią, że posiadacz pojazdu odpowiada za szkody związane z ruchem pojazdu, ale pojęcie ruchu pojazdu nie zostało zdefiniowane w przepisach, a orzecznictwo nie jest jednolite. Są wątpliwości, jaki ma status ubezpieczeniowy pojazd, kiedy stoi, ale wykonuje inne funkcje niż ruch komunikacyjne.

O rozstrzygnięcie tej kwestii wystąpił do SN Rzecznik Finansowy, jeszcze prof. Mariusz Golecki wskazując, że rozbieżności w orzecznictwie prowadzą nieraz do patowej sytuacji, że ubezpieczyciel, który wystawił polisę OC odmawia wypłaty i odsyła do towarzystwa w którym sprawca szkody ma np. OC przedsiębiorcy lub bezpośrednio do sprawcy. Ten drugi odsyła poszkodowanego do tego pierwszego ubezpieczyciela lub sprawcy szkody. Część sądów zasądza roszczenia z OC komunikacyjnego, część oddala.

Tym problemem zajmował się też TSUE, który w wyroku z 28 listopada 2017 r. (sprawa Rodrigues de Andrade, sygn. C-514/16), stwierdził, że polisa OC nie obejmuje szkód spowodowanych przez pojazdy pracujące jak maszyny, więc szkody pojazdów używanych jako maszyny w gospodarstwie lub na budowie nie są refundowane z obowiązkowego OC komunikacyjnego.

Czytaj więcej

Polisa OC nie obejmuje szkód spowodowanych przez pojazdy pracujące jak maszyny - wyrok TSUE

Jak widać z uchwały SN inaczej patrzy na tę sprawę, szczegóły poznamy w pisemnym uzasadnieniu. Składowi SN przewodniczył sędzia Grzegorza Misiurek, a sprawozdawca był sędzia Dariusz Dończyk.

- Skutkiem uchwały SN będzie szeroka ochrona poszkodowanych, którzy doznali szkody wskutek działania maszyny, która jest pojazdem i brak ochrony tych, którzy doznali podobnych szkód na skutek ruchu maszyny, która pojazdem nie jest. Zakres ochrony wynika więc z przypadku, a powodów, które można rzeczowo uzasadnić. SN zanegował przy tym stanowisko TSUE, który zasadnie twierdzi, że „ruch pojazdu” jest autonomicznym pojęciem prawa UE i ściśle wiąże się z wykonywaniem przez pojazd jego funkcji zasadniczej, którą jest komunikacja - komentuje prof. Marcin Orlicki, Katedra Prawa Cywilnego, Handlowego i Ubezpieczeniowego Uniwersytet im. Adama Mickiewicza.

Sygn. akt III CZP 7/2022