Na początek trzeba opłacić tzw. wpis stosunkowy. Wynosi on 5 proc. wartości przedmiotu sporu (czyli zwykle żądanej kwoty), ale nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł.

Jeżeli więc zamierzamy pozwać np. o zapłatę 20 tys. zł, sąd przy złożeniu pozwu będzie od nas wymagał uiszczenia opłaty w wysokości 1 tys. zł. Gdy wartości przedmiotu sporu nie da się ustalić w chwili składania pozwu, sąd określi opłatę tymczasową (od 30 zł do 1 tys. zł), a wysokość opłaty ostatecznej poda w wyroku.

W postępowaniu uproszczonym (gdy wartość sporu wynosi do 10 tys. zł) obowiązują opłaty stałe, zależne od wartości przedmiotu sporu:

- ?do 2 tys. zł – opłata to 30 zł;

- ?od 2 tys. do 5 tys. zł – 100 zł;

- ?od 5 tys. do 7,5 tys. zł – 250 zł;

- ?ponad 7,5 tys. zł – 300 zł.

Pozew musi zostać opłacony, ale mamy prawo ubiegać się o zwolnienie od kosztów sądowych (w całości lub w części). We wniosku o takie zwolnienie należy opisać sytuację majątkową i rodzinną, a także dołączyć dokumenty obrazujące dochody i wydatki.

Wniosek można złożyć od razu w pozwie bądź po wezwaniu do uiszczenia opłaty lub na każdym etapie postępowania, ale zwolnienie nie działa wstecz i poniesione wcześniej koszty nie zostaną zwrócone (chyba że wygramy w całości proces i sąd zdecyduje, by wszelkie koszty zwrócił nam pozwany).

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Jeśli przegramy sprawę, zwolnienie od kosztów nie ochroni nas przed obowiązkiem zwrotu drugiej stronie jej opłat, np. za adwokata. Sąd decyduje o tym w wyroku.

Zakładając sprawę, trzeba liczyć się też z wydatkami na opinię biegłych, np. lekarzy. Sąd wymaga zazwyczaj wniesienia zaliczki, chyba że wcześniej zwolnił nas w całości od kosztów sądowych. Jeżeli tego nie zrobił, niezbędne będzie uiszczenie wynagrodzenia biegłych. W wypadku lekarzy koszt zwykle waha się od 500 zł do 2 tys. zł (za pojedynczą opinię), a gdy sporządza ją zespół biegłych, koszty to nawet 5 tys. zł.

W czasie procesu trzeba też liczyć się z innymi wydatkami, np. opłatą kancelaryjną za wydanie przez sąd kopii protokołu rozprawy (każdorazowo kilka złotych).