Pracownicy Lufthansy zaskoczyli. Mimo zapewnień nowy strajk w tym tygodniu

Jeszcze trwa przywracanie rozkładu Lufthansy po 69-godzinnym proteście, a załogi ogłaszają kolejny. Tym razem przez dwa dni zastrajkują pracownicy pokładu.

Publikacja: 10.03.2024 11:05

Pracownicy Lufthansy zaskoczyli. Mimo zapewnień nowy strajk w tym tygodniu

Foto: AFP

Według pierwszych informacji podanych przez przewoźnika tym razem zakłócenia w rozkładzie dotkną ok. 100 tys. pasażerów samej Lufthansy i jej linii dowozowej‚ LH Cityline.

W strajku, który właśnie się zakończył, 200 tys. osób musiało zmienić swoje plany podróży. A niemiecki bank centralny, Bundesbank ostrzega, że powtarzające się akcje strajkowe będą miały negatywny wpływ na tempo wzrostu PKB.

Kolejne strajki w Lufthansie. Zagrożone wtorek i środa

Nowy strajk w Lufthansie rozpocznie się we wtorek, 12 marca, o 4 rano i zakończy się o godzinie 23. We środę, 13 marca, akcja zostanie powtórzona w tych samych godzinach. Ucierpią przede wszystkim pasażerowie korzystający z lotnisk w Monachium i Frankfurcie. Związkowców, którzy domagają się wyższych zarobków, reprezentuje tym razem związek UFO zrzeszający 19 tysięcy pracowników pokładu. UFO wnioskuje o podwyżki płac o 15 proc. dla wszystkich oraz 3 tys. wyrównania kosztów wynikających z wysokiej inflacji. Akcja protestacyjna jest wspierana przez 96 proc. związkowców.

Czytaj więcej

Niemcy zmieniają nazwę Lufthansy. Strajku nie będzie przynajmniej do 14 marca

Lufthansa nie podała jeszcze, jaki procent połączeń będzie musiał zostać odwołany z tego powodu. Jak na razie wiadomo, że zakończony w ostatnią sobotę 69-godzinny strajk związkowców Ver.di zrzeszających obsługę naziemną uniemożliwił wykonanie 87,5 rejsów z Monachium, Frankfurtu oraz Hamburga. Ucierpiały również Duesseldorf i Berlin.

Chcą skorzystać z sukcesu

Fala protestów i co chwilę zrywane negocjacje w Lufthansie mają miejsce w czasie, gdy niemiecki przewoźnik ogłosił rekordowe wyniki, w tym podwojenie zysku netto za 2023 rok do 1,67 mld euro i zysku operacyjnego do 2,7 mld.

Joachim Vazquez Buerger, prezes zarządu UFO nie ukrywa, ze motywacja pracowników jest jasna: — Nasze załogi powinny także skorzystać z tego sukcesu — mówił w Deutsche Welle. Zapewniał jednocześnie, że jego koledzy głęboko ubolewają z powodu konieczności podjęcia tej decyzji, a pasażerów proszą o wybaczenie, jeśli ich strajk spowoduje jakiekolwiek niedogodności. — I bardzo żałuję, że Lufthansa nie chciała się z nami porozumieć. Ale jeśli zarząd chce pogorszenia sytuacji, kosztem pasażerów, będzie to miał — dodał.

Michael Niggemann, szef HR w Grupie Lufthansy jak na razie ubolewa nad skutkami ostatniego protestu i ostrzega: — Bezkompromisowe strajki powodują niedogodności dla naszych pasażerów, naszej firmie i w ostateczności także samym pracownikom. Cały czas jesteśmy gotowi do negocjacji, niemniej jednak to obie strony muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za znalezienie dobrych rozwiązań — mówił w rozmowie z BBC.

Lufthansa: Podwyżki już były

Już teraz wiadomo, że strajki będą bardzo kosztowne dla Lufthansy. Jak na razie pierwsze straty za trzy akcje protestacyjne sięgają 300 mln euro i pierwszy kwartał 2024 zakończy się stratą operacyjną.

Zarząd Lufthansy podkreśla jednocześnie, że roszczenia związkowców są wygórowane, ponieważ od połowy roku 2022 do dzisiaj podwyżki płac sięgnęły 10 proc. powyżej uzgodnionego wcześniej poziomu płac, a do tego jeszcze doszły najróżniejsze dodatki. W ramach dzielenia się wypracowanym zyskiem, pracownicy otrzymali do podziału ponad 500 mln euro.

W ostatni czwartek Grupa Lufthansy opublikowała wyniki finansowe za 2023 rok. Wszystkie linie wchodzące w skład grupy, czyli Swiss, Austrian Airlines, Brussels Airlines oraz Eurowings, wypracowały rekordowy zysk. Przychody wyniosły 35,4 mld euro, a liczba przewiezionych pasażerów zwiększyła się do 123 mln, o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Wzrosła także liczba połączeń — o 14 proc. do 947 tys.

Ciaśniej i niepunktualnie

W samolotach Lufthansy zrobiło się także ciaśniej, bo ich wypełnienie wyniosło 83 proc., o 3,1 pkt proc. więcej niż w 2023 r. I będzie coraz ciaśniej, co potwierdza nadal bardzo wysoki poziom rezerwacji, zwłaszcza w rejsach do Grecji, Hiszpanii, Włoch oraz połączeniach atlantyckich.

Linia w komentarzu do wyników informuje również:„ Z powodu szybko rosnącego popytu zamierzamy zwiększyć oferowanie w części pasażerskiej. Niemniej jednak w 2024 roku skupimy się przede wszystkim na zapewnieniu stabilności naszych operacji, aby nadal poprawiać regularność i punktualność”.

To będzie trudne zadanie, zwłaszcza że statystyki firmy analitycznej BestBrokers pokazują, że Frankfurt, który jest głównym centrum przesiadkowym Lufthansy, za pierwsze dwa miesiące 2024 roku znalazł się na pozycji lidera 10 europejskich lotnisk, gdzie wielkość opóźnień i odwołanych lotów jest największa (60,7 proc.). W tym samym rankingu Lotnisko Chopina znalazło się na 6. pozycji, tyle że w kategorii „największa regularność operacji“.  W przypadku rankingu linii lotniczych Lufthansa jest w grupie przewoźników z największymi opóźnieniami (co trzeci rejs nie jest wykonany o czasie, czyli z odchyleniem większym niż +/- 15 minut). LOT znajduje się na liście najpunktualniejszych linii w Europie, na 6. miejscu z opóźnieniami o połowę mniejszymi.

Transport
Singapurskie Changi nie jest już najlepszym lotniskiem na świecie
Transport
Polowanie na rosyjskie samoloty. Pomagają systemy śledzenia lotów
Transport
Andrzej Ilków, prezes PPL: Nie zapominamy o Lotnisku Chopina. Straciliśmy kilka lat
Transport
Maciej Lasek: Nie wygaszamy projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Transport
Strajki bardzo zabolały Lufthansę. A to jeszcze nie koniec