Informacje o tym, że Rosjanie zaczęli rozbierać kilka zachodnich maszyn, by mieć części zamienne do samolotów wykorzystywanych w lotnictwie cywilnym, musiały zrobić wrażenie w Brukseli. Unia Europejska podjęła decyzję o wycofaniu się z zakazu dostaw dla przemysłu lotniczego Rosji towarów i usług.

Tak wynika z komunikatu prasowego Rady Europy, opublikowanego po zatwierdzeniu siódmego pakietu sankcji. Dostawy towarów przemysłu lotniczego do Rosji będą dozwolone w zakresie niezbędnym do zapewnienia standardów bezpieczeństwa ICAO – międzynarodowej organizacji lotnictwa cywilnego.

Na tle doniesień o tym akcje Aeroflotu na moskiewskiej giełdzie wzrosły o 5 proc. – pisze Kommersant. Rosyjskie linie mają zakaz latania do Unii, USA, Australii, Norwegii, Szwajcarii, Japonii, Kanady, Nowej Zelandii i innych krajów, które przyjęły zachodnie sankcje.

Czytaj więcej

Zachodnie banki w Rosji utknęły w potrzasku Kremla

Oprócz towarów dla przemysłu lotniczego UE zrobi wyjątki dla transakcji z produktami rolnymi, transportem ropy oraz zakupem sprzętu medycznego i leków z Rosji do krajów trzecich. UE zobowiązała się również do ułatwienia dostępu do wymiaru sprawiedliwości i złagodzenia zakazu wszelkich kontaktów z rosyjskimi podmiotami państwowymi.

W ramach siódmego pakietu sankcji wprowadzone zostanie embargo na rosyjskie złoto. Ograniczenia wpłyną na sprzedaż biżuterii. Zakaz będzie dotyczył dostaw do krajów trzecich. UE zwiększy również kontrolę towarów podwójnego zastosowania i zaawansowanych technologii oraz rozszerzy sankcje wobec osób fizycznych i podmiotów.

Pełny wykaz znajdzie się w najbliższym czasie w dzienniku urzędowym UE. W Rosji skomentowano decyzję Brukseli jako „początek łagodzenia sankcji i ograniczeń wobec Rosji”.