Reklama

Poczekalnia Krystiana Lupy na finał Festiwalu Dialog

„Poczekalnia” Lupy oskarża światową gospodarkę, że produkuje śmierć

Publikacja: 17.10.2011 01:21

„Poczekalnia” jest zbiorową kreacją szwajcarskich aktorów. Zakończyła Festiwal Dialog we Wrocławiu

„Poczekalnia” jest zbiorową kreacją szwajcarskich aktorów. Zakończyła Festiwal Dialog we Wrocławiu

Foto: Festiwal Dialog

Z perspektywy protestów odbywających się w Ameryce pod hasłem „Okupuj Wall Street", a wymierzonych w instytucje finansowe bogacące się kosztem obywateli, spektakl, jaki Krystian Lupa wyreżyserował w czerwcu w Theatre Vidy w Lozannie, robi wrażenie proroczego. Jest zapowiedzią buntu mogącego ogarnąć cały świat.

Punktem wyjścia był „Krąg personalny 3.1" Larsa Norena, który sportretował bezdomnych, narkomanów, prostytutki. Z naturalistycznych scen granych w mrocznej scenerii przejścia podziemnego Lupa zbudował metaforę naszej cywilizacji. Kluczem do jej zrozumienia jest Auschwitz – obóz pracy przymusowej.

Szwajcarski spektakl, pokazany na Festiwalu Dialog we Wrocławiu,  w innym świetle stawia też wrześniową „Poczekalnię. O" Krystiana Lupy z wrocławskiego Teatru Polskiego. W tym przedstawieniu młodzi aktorzy przygotowywali się do wystawienia „Hamleta". Obejrzenie inscenizacji z Lozanny pozwala zrozumieć sens, jaki Lupa nadał kwestii „Być albo nie być".

Dla jego bohaterów Auschwitz się nie skończyło. Mówią, że koncerny, które wyniosły do władzy Hitlera, i dziś rządzą światową ekonomią. Wyzysk został tylko poddany liftingowi. W chórze przerażających monologów najokrutniej brzmi ten, że dzieci najbiedniejszych zawsze będą skazane na przemoc, biedę, narkomanię, prostytucję – przekazywane jak genetyczna choroba.

Lupa dał wykluczonym szansę powiedzenia, co myślą. Patrzy nam w oczy i szuka zrozumienia ćpunka, w dzieciństwie opuszczona przez ojca, przerażona, że spotka go, zarabiając na ulicy. Dziewczyna zgwałcona w poprawczaku. Były menedżer, uciekinier z dyrektorskiego fotela. Kobieta szukająca w Wigilię azylu przed domową przemocą. Krzyczą, że nie mogą już wytrzymać cierpienia. Jak mantrę powtarzają, że życie bywa gorsze od śmierci.

Reklama
Reklama

Lupa nie tworzy teatru postbrechtowskiego, tylko metafizyczny. Przejście podziemne prowadzi na tamten świat, a bohaterowie odchodzą, kładąc się na stół ofiarny. Postać bajkowo pięknej Królewny Śnieżki jest nowym wcieleniem Simone Weil ze spektaklu „Ciało Simone": pragnie zbawić ludzkość dobrem. Na tle frazy: „Jezus cię kocha", mocno brzmi opowieść lekarza, który przeżył Auschwitz. Mówi, że męka na krzyżu z gwarancją zmartwychwstania jest niczym przy latach golgoty w hitlerowskim obozie.

Lupa reaktywuje też myśl z wystawianych przed laty „Braci Karamazow", że jedynym gestem wolności człowieka może być samobójstwo. Powraca ona jak mantra w dialogach wielu postaci. Reprezentują różne profesje i płci. Ale ten sam los.

Wrocławski spektakl pokazuje ludzi z naszej części Europy mających jeszcze nadzieję. Czekają na pociąg, który zabierze ich do lepszego, zachodniego świata. Szwajcarscy aktorzy demistyfikują go. Grają pasażerów luksusowego EuroCity skazanego na katastrofę. Jeden z nich decyduje się na „złoty strzał". Wbija igłę w źrenice, żeby od razu zabiła oszalały mózg. To ostatnia stacja męki ludzkiej pokazana przez Lupę.

Teatr
„Albo jesteś pod Putinem, albo z nim walczysz”. Rosyjski reżyser Iwan Wyrypajew dla „Rzeczpospolitej”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Teatr
Spektakl na czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę
Teatr
Komisja programu Teatr Ministerstwa Kultury poszła drogą wykluczeń. Niszowi eksperci sabotują festiwale
Teatr
Rzeź kilku czołowych festiwali w Instytucie Teatralnym
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama