Od 600 już dni ma pan status "w odwołaniu" po premierze "Dziadów", która nie spodobała się funkcjonariuszom PiS, choć nie oglądali spektaklu. To sytuacja bezprecedensowa, tym bardziej w kraju, mieniącym się demokracją. Czy ma pan nadzieje, że przegrana PiS uwolni pana od tego urzędowego mobbingu?

Wszyscy w teatrze mamy taką nadzieję, nie tylko ja, ale też cały prawie 200 osobowy zespół, mnóstwo współpracowników, większość naszego środowiska i tysiące wspierających nas widzów.

Czytaj więcej

Konkurs na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Nękani przez PiS dyrektorzy najlepsi

Jednak PiS realizuje swój wcześniejszy plan, związany w konkursem, który ma wyłonić dyrektora na kadencję 2024/29, pewnie by pana zastraszać i wyalienować w zespole. W komisji konkursowej zasiada dziewięć osób, a sześć reprezentuje w różnych formach PiS. Czy po wyborach PiS się zawstydził, bo utajnił nazwiska startujących, zasłaniając się RODO?

Myślę, że to raczej całkowity bezwstyd w łamaniu podstawowych standardów demokracji i współżycia obywatelskiego oraz transparentności takich procedur. Inna sprawa, że czuć tam straszny lęk przed odpowiedzialnością za to by jakoś sensownie skończyć tę farsę. Muszą zjeść tę żabę i nie uda im się niczego utajnić. Ironią jest to, że marszałek Witold Kozłowski w piśmie do związków zawodowych teatru określił konkurs jako najbardziej transparentną formę wyboru dyrektora - po czym wszystko utajnił. Chyba rzeczywiście mu wstyd.

Czytaj więcej

Andrzej Seweryn o wyniku wyborów: Dziennikarze wolnych mediów bohaterami

Czy to prawda, że jedna z kopert była otwarta?

Z pisma związków zawodowych wiem, że tak - była otwarta i już z tego powodu cały konkurs powinien być unieważniony.

Nie wszyscy dyrektorzy, którzy objęli stanowiska w instytucjach kultury w czasach rządów PIS są niekompetentni i zdemoralizowani. Choć oczywiście są przykłady skrajnej patologii.

Jak podała „Gazeta Wyborcza” wśród kandydatów, poza panem, są ci tajni, czyli Adam Sroka, Konrad Szczebiot i Ryszard Adamski. Czy do startu w konkursie dopuszczono osobę z zarzutami?

Z tego, co podała jedna z gazet oraz z informacji publicznych, niestety na to wygląda.

Czytaj więcej

Krzysztof Głuchowski laureatem Nagrody im. Zygmunta Hübnera

Jak teraz odzyskać instytucje kultury zawłaszczone przez PiS?

Powolnie, stanowczo, bez nienawiści i przemocy, zgodnie z kompetencjami i z szacunkiem dla prawa. Nie wszyscy dyrektorzy, którzy objęli stanowiska w instytucjach kultury w czasach rządów PIS są niekompetentni i zdemoralizowani. Choć oczywiście są przykłady skrajnej patologii.

Liczone wspólnie głosy oddane na opozycję demokratyczną w Małopolsce pokazują, że również w przesuniętych na wiosnę wyborach samorządowych PiS może stracić władzę w samorządzie wojewódzkim. Co wtedy?

Otworzymy szampana. Od ponad 600 dni jestem prześladowany, a instytucja, którą kieruję, traktowana jako zło konieczne.

Czytaj więcej

Polowanie na czarownice. PiS czyści teatry z opozycji

Czy zamierza pan dochodzić swoich praw na drodze sądowej przeciwko tym, którzy mobbują pana statusem "w odwołaniu"?

Nie wykluczam takiej drogi, również tej, która dotyczy złożenia zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. Od samego początku całej tej nielegalnej procedury zbieram cierpliwie wszystkie dowody łamania prawa. Moja sprawa jest najbardziej udokumentowaną publicznie tego typu sprawą.