Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1209

Według Gruszki zachodnia pomoc wojskowa nie tylko „destabilizuje” sytuację na Ukrainie, ale również stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa samych państw, które tę broń przekazują. W tym kontekście przywołał przykład Afganistanu, gdzie – jak określił – „kolosalnych wysiłków” wymagało odzyskanie przekazanych mudżahedinom amerykańskich zestawów rakietowych Stinger. 

Gruszko skrytykował zachodnich polityków za kontynuowanie przez ich kraje dostaw broni mimo doświadczeń z przeszłości. – Zdumiewa stopień lekkomyślności tych politycznych decydentów, którzy w dalszym ciągu wprowadzają broń na rynek, doskonale zdając sobie sprawę, że czarne rynki wręcz puchną od uzbrojenia, które przez korupcyjne kanały trafia w różne zakątki świata – w tym także do Europy – przekonywał, powtarzając propagandę, którą Rosja uprawia odkąd tylko na Ukrainę trafiło zachodnie uzbrojenie. 

Czytaj więcej

Orbán o Zełenskim: Niech przyjdzie i pokornie poprosi, zamiast grozić

Ile jest warta pomoc Zachodu dla Ukrainy

Z ostatnich, kwietniowych danych Instytutu Gospodarki Światowej (IfW) z Kilonii wynika, że państwa europejskie przekazały Ukrainie pomoc o łącznej wartości około 156 miliardów euro, a Stany Zjednoczone – około 115 miliardów. IfW od ponad trzech lat realizuje projekt „Ukraine Support Tracker”, w którym śledzi, jaka pomoc trafia do Kijowa z 41 krajów – państw członkowskich UE, innych członków G7, a także Australii, Korei Południowej, Turcji, Norwegii, Nowej Zelandii, Szwajcarii, Chin, Tajwanu, Indii i Islandii.

Gruszko przypomniał, że żądanie wstrzymania dostaw broni i zagranicznej pomocy wojskowej znajduje się w rosyjskim memorandum dotyczącym rozwiązania konfliktu. Memorandum to przewiduje także m.in. likwidację formacji „nacjonalistycznych” w strukturach Sił Zbrojnych Ukrainy, ograniczenie liczby wojska i sprzętu, a także przyjęcie przez Ukrainę statusu państwa nieposiadającego broni jądrowej.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki przeciw Ukrainie w NATO. Gen. Roman Polko ostrzega. „Jeśli nie w NATO, to w Rosji”

Zastępca szefa MSZ Rosji przekonywał również, że nielegalny obrót bronią na Ukrainie odbywa się przy wsparciu Zachodu i jest kontrolowany przez międzynarodową przestępczość zorganizowaną. Wskazał przy tym konkretne szlaki przemytu, które – jego zdaniem – prowadzą m.in. przez Mołdawię do Rumunii, Bułgarii, Macedonii Północnej i Albanii – gdzie powstać miał specjalny „hub” do nielegalnego obrotu ukraińskim uzbrojeniem. Gruszko nie przedstawił na to żadnych dowodów.